muzycy:
Arthur "Big Boy" Crudup: vocals
Jimmy "Fast Fingers" Dawkins: guitar
Mike Thompson: guitar
Mark Thompson: bass
Willie "Big Eyes" Smith: drums
Elvis Presley w wywiadzie dla Rolling Stone Magazine powiedział kiedyś: „Powiedziałem, że jeżeli znajdę miejsce gdzie mogę poczuć to wszystko co stary Arthur Crudup czuł, będę muzykiem jakiego jeszcze nikt nigdy nie widział”.
Takie słowa to najlepsza rekomendacja w świecie muzyki, dziwi zatem fakt, że Arthur "Big Boy" Crudup pozostaje postacią szerzej nieznaną. Urodził się w 1905 roku w Forest, w stanie Mississippi. Wraz z rodziną wędrowali po Południu i Środkowym Zachodzie jako najemni robotnicy. Kiedy i gdzie nauczył się grać na gitarze nie wiadomo. W 1926 roku rodzina wróciła do Mississippi, do Clarksdale. Wtedy Big Boy śpiewał już bluesa i gospel
W 1939 roku przybył do Chicago na występy z grupą Harmonizing Four. Był to kwartet wokalny śpiewający gospel. Istniał od 1927 roku, a największy rozgłos osiągnął w dekadzie po II Wojnie Światowej.
Crudup odszedł od zespołu o rozpoczął solową karierę w Chicago. Często jako uliczny grajek na sławnej Maxwell Street. Dobry duch bluesmanów Tampa Red załatwił mu kontrakt z wytwórnią RCA Victor – Bluebird. Dużo nagrywał w drugiej połowie lat 40-tych. Jego partnerami byli m.in. Sonny Boy Williamson II i Elmore James.
Był to okres dużej popularności Crudupa na Południu. Takie utwory jak: "Mean Old 'Frisco Blues", "Who's Been Foolin' You" i "That's All Right" były prawdziwymi przebojami.
Ostatnia sesja nagraniowa w Chicago Big Boya miała miejsce w 1951 roku. Crudup zrezygnował z powodu bardzo niekorzystnych warunków finansowych z wytwórnią Bluebird. Od lat domagał się większych pieniędzy ale nic nie wskórał. Był jednym z tych, którzy praktycznie byli okradani z efektów swojej twórczości.
Crudup był świadkiem sukcesu Presleya, również finansowego. Nagrywał od czasu do czasu od 1965 roku. Na początku lat 70-tych sytuację nieco poprawiła para prawników wolontariuszy, którzy uzyskali pewne ustępstwa w kontrakcie z Bluebird.
Utrzymywał się jednak z różnych prac mieszka....... więcej