Enrico Rava-trumpet;
Manfred Schoof-trumpet;
Hugh Steinmetz-trumpet;
Peter Brötzmann-tenor saxophone;
Gerd Dudek-tenor saxophone;
Evan Parker-soprano & tenor saxophone;
Paul Rutherford-trombone;
Derek Bailey-guitar;
Fred Van Hove-piano;
Alexander von Schlippenbach-piano;
Irene Schweizer-piano;
Arjen Gorter-double bass;
Peter Kowald-double bass;
Buschi Niebergall-double bass;
Han Bennink-drums;
Pierre Favre-drums
JazzClassics 01/2004
Na instrumentarium składają się trzy trąbki (Schoof, Rava, Steinmetz), trzy saksofony (Parker, Brotzamann, Dudek), puzon (Rutheford), gitara (Bailey), trzy fortepiany (Garter, Kowald, Niebergall) oraz dwie perkusje (Bennink, Favre) – w sumie szesnastu muzyków. Z tylu części składa się również tytułowa, 30 minutowa kompozycja, której struktura nie różni się szczególnie od tych pisanych dla klasycznych big bandów. Może z tą różnicą, że na Europrean Echoes nie znajdziemy tradycyjnie rozumianego tematu.
Na tym, jak mi się wydaje, polega wyjątkowość tego utworu. Z jednej strony pozostawia muzykom wielką wolność pozwalając zaprezentować od jak najciekawszej strony indywidualny sposób rozumienia improwizacji, z drugiej zaś Schoof nie chce by free-jazzowa orkiestra porażała jedynie intensywnością brzmienia i poziomem głośności. Z tego właśnie powodu aranżuje całość muzyki w sposób nadzwyczaj delikatny i subtelny, tworząc niezwykle intensywną i dynamiczną całość.
To, co urzeka najbardziej na tej płycie, to umiejętność eksponowania brzmień kolejnych instrumentów oraz indywidualnego rysu każdego z muzyków. Znajdziemy tu chaotyczne i agresywne partie Baileya, Parkera i Rutheforda grane z udziałem rozbudowanej sekcji rytmicznej; wychodzącą od zupełnej ciszy i wspieraną grającym smyczkiem Kowaldem solówkę Brotzamanna, w której na plan pierwszy wysuwa się potężne, charczące brzmienie jego saksofonu. Ciekawym i zaskakującym w realizacji pomysłem jest zestawienie trzech fortepianów, które grają ponad trzyminutową kolektywną improwizację bez udziału jakiegokolwiek akompaniamentu. Partie zagrane w skrajnych rejestrach fortepianu stają się w większości nieczytelne, kierując naszą uwagę ku sonorystycznej tradycji europejskiej muzyki poważnej.
Płyta „European Echoes” to zjawisko ogniskujące w sobie jeden z obszarów myślenia o improwizacji w Europie końca lat 60. W tym sensie płyta pozostaje jedynie....... więcej