Filar To Rococo Rot, Robert Lippok miksuje muzykę znajomy z minimalnej sceny berlińskiej – duetu Komeit. Ich specjalnością są ujmujące intymnością i delikatnością ballady. Lippok przydaje im swój szlif, który dostraja się do tej ascentycznej, akustycznej osnowy. Szmery, beaty i stuknięcia tkane z prostych brzmień electro i oszczędnych pętli. To dyskretne pogłębienie przestrzeni piosenek Komeit, w sam raz na ich zwiewną miarę. Najciekawiej jest, gdy kopiąc prądem zniekształca balladki i podrywa je do tańca. Przeważa jednak oniryczny pop, który bardziej spodoba się amatorom produkcji Sissy Records, niż fanom TRR.
Info dystrybutora:
"Falling Back Together" (m24) - tak nazywał się mały zbiór remiksów z albumu Komëit "Falling Into Place" (m25/2002), gdzie także pojawił się remiks autorstwa Roberta Lippoka (To Rococo Rot). Już wtedy pojawił się pomysł, aby zinterpretować na nowo cały album.
Teraz, prawie dwa lata później Robert zrealizował ten pomysł, z pomocą Julii Kliemann z Komëit. Czyli album remiksowy? "Falling Into Komëit" można byłoby tez określić jako bardzo proste i osobiste wyznanie miłości do kruchego, minimalistycznego ale przy tym bardzo humanistycznego świata Komëit. Robert Lippok podszedło do przekazanego mu materiału w sposób bardzo przemyślany. Nic nie jest tu drastycznie zmienione, by nie można rozpoznać czy przemalowane. Lippok nie stosuje też jakiegoś określonego schematu, zachowuje charakter i strukturę danych utworów. Własnymi środkami tworzy jednak coś nowego, co nosi jego podpis, transponuje jego ideę muzyki.
Chodzi o namiętność. Chodzi o namiętność zwaną muzyką, o to, co można za jej pomocą wyrazić w emocjach, myślach i marzeniach i o różnorodność możliwości i materiałów, jakie ma się do możliwości, by osiągnąć cel. Chodzi także o właściwie bardzo klasyczne, piękne rozumienie muzyki, dzisiaj dzięki....... więcej