Bartek Chaciński (polifonia.blog.polityka.pl):
"(...) Nowa płyta jest lekka i zawiera więcej tych uduchowionych niż tych „fizycznych” wątków, w ogóle nieco więcej tu utworów utrzymanych w wolniejszym, balladowym tempie. Więcej bluesa, mniej bujającego R&B niż na „I Learned the Hard Way”. Doskonała produkcja z mnóstwem powietrza i coraz lepiej grająca sekcja rytmiczna. Całościowo spójniej niż na przekrojowym „Soul Time!”, choć brak tak mocnej autorskiej propozycji, a zarazem takiego hitu jak „Chimneys”. Za to wszystko jest piękną odpowiedzią na #ChcemySharon. Jeśli jeszcze pobije rekordy sprzedaży poprzednich płyt Jones, to będzie w tym wreszcie jakaś sprawiedliwość. A podejrzewam, że pobije, bo to świetny album, za którym jak ogon ciągnąć się będzie i cała ta historia, i narastający szum wokół autorki, choćby nawet niskiej i niemłodej".