Wciąż drukowany na papierze! Znowu 208 stron! Znowu czytania na 2 tygodnie ( 2 miesiące?), ale zawsze można pooglądać same zdjęcia. Największy papierowy magazyn hardcore/punk w PL. Czyli old school as fuck.
Zawartość:
COCK SPARRER – prawdopodobnie pierwszy raz dla polskiej gazety na żywo ever! Kapela ma na karku 40 lat, a wciąż może!
Smucą i szlochają w słusznej sprawie – THE MOB
„Warszawa była już zajęta”, więc jest BELGRADO, polska-hiszpańska zimna fala
GENERATORS – najczarniejsze chwile życia Douga „Daggera”, czyli nawet w Kalifornii można mieć przejebane
Punk rock zza kręgu polarnego – VIVISEKTIO
PERKELE śladami wojny trzydziestoletniej
ANTI-FLAG – nie tylko fajne piosenki i mosh pod sceną
D.O.A. – na pożegnalnej trasie łapiemy Joeya Shitheada i pytamy o karierę w polityce
SCHIZMA osiągnęła spokojny constans (wiem, wiem, że trudne słowo)
Ministranci z Lóblina – AMEN – spowiadają się ze wszystkich grzechów początków polskiej sceny niezależnej
HARD SKIN – wesołkowie z Londynu dowcipkują ile wlezie, no… pod koniec udało się ich zmusić do odrobiny powagi
IRON TO GOLD – hardcore jest taki jak jego najmłodsze pokolenie (ale o jedzeniu też jest sporo :)
„Przeżycia intelektualne” WARSAW DOLLS czyli punkowy teatrzyk w tradycji międzywojennego kabaretu
Czasem aspołeczni, zawsze antyfaszystowscy – lewaccy chuligani ze STAGE BOTTLES
WHITMAN – kapłani syfu, prorocy tandety (że niby śpiewają o takich :)
PRODUKT – grają po przedszkolach i w środku lasu
ALERT! ALERT! – nie lubią się przemęczać i grać zbyt długo
FIRENZE – szczypta punk rocka lekarskiego, porady zdrowotne, opieka medyczna etc
Szwedzi ze Złotowa (a może to Amerykanie?) – ONE WAY OUT
AFTER LAUGHTER surfuje na balijskich falach<....... więcej