muzycy:
Nasheet Waits (d)
Tony Malaby (sax)
William Parker (b)
"Trzecia płyta amerykańskiego tria Tamarindo nie przynosi rewolucji stylistycznej, a raczej eksploruje obszar znany z poprzednich płyt - studyjnego albumu "Tamarindo" oraz koncertowej realizacji z gościnnym udziałem trębacza Wadady Leo Smitha "Tamarindo Live".
`Tym razem jednak muzyka zdaje się mieć bardziej zwarty charakter - wciąż obcujemy wszak z kompozycjami Tony'ego Malaby'ego. Tutaj zresztą wszystko zdaje się być podporządkowane podskórnemu napięciu dźwięków - mimo że muzyka płynie niczym rzeka o niezbyt wartkim nurcie, to jednak William Parker i Nasheet Waits nasycają ją takim rytmicznym napięciem zaprojektowanym pieczołowicie przez lidera, że temu ostatniemu właściwie sola wychodzą same. Najciekawiej jest jednak gdy William Parker chwyta za smyczek - jego gra zyskuje wtedy wymiar, swing i głębie nieosiągalny dla nikogo ze znanych mi współczesnych basistów. I jest to chyba równocześnie najcudowniejsze uzupełnienie czujnej gry Waitsa.
Sam Malaby prezentuje tu znakomitą formę jako instrumentalista, a jako kompozytor jest na przyzwoitym poziomie. Nigdy wszak nie miał aspiracji do pisania chwytliwych riffów czy melodyjnych tematów, ale jak niewielu instrumentalistów potrafi zamienić muzykę improwizowaną w czystą poezję - tak jak robi to z partnerami w zamykającym płytę temacie "Somos Agua". Piękne nagranie."
autor: Józef Paprocki