Po niemal trzech latach, jakie upłynęły od wydania ich debiutanckiej płyty Shrines, Purity Ring powracają z drugim albumem Another Eternity. Para wyruszyła do rodzinnego Edmonton, gdzie zmrożone industrialne pejzaże stały się głównym źródłem inspiracji dla Another Eternity.
Płyty, którą tradycyjnie nagrali i wyprodukowali we własnym zakresie. Po raz pierwszy jednak wokalistka Megan James i producent Corin Roddick mieli okazję pracować razem w jednym pomieszczeniu.
Nagrywając debiutancki Shrines, pracowali na odległość, pomiędzy Montrealem a Halifax, gdzie w tamtym czasie mieszkali. Pomimo tej odległości i sporadycznego kontaktu, Shrines okazało się czarującym albumem, przynoszącym wyjątkowy dźwiękowy wszechświat, który sami określą mianem „future pop”.
Głównym elementem napędowym Shrines była krystaliczna muzyka pop, która przemawiała zarówno do odbiorców muzyki niezależnej, jak i muzyki popularnej. Album spotkał się z wyjątkowo dobrym przyjęciem krytyków. Pitchfork uznał go za najlepszy album nowego wykonawcy, a w podobnym tonie pisali o nim także The New York Times, Rolling Stone czy NPR. Szybko udało im się zdobyć grono oddanych fanów, czego dowodem były wyprzedane koncerty na całym świecie.
Na Another Eternity Purity Ring zamienia klaustrofobiczną atmosferę znaną z Shrines, na otwarte dźwiękowe przestrzenie, z mocno wyeksponowanymi partiami wokalnymi. Tworzą liryczny świat pełen „potu i marzeń”. Wydany na początku roku na singlu Begin Again to złowieszcza ballada, która przeradza się w podniosły hymn, nie tracąc przy tym swojego charakteru. Bodyache to rodzaj porażająco przebojowego singla, zaś Stillness In Woe charakteryzuje chłodna partia fortepianu, która idealnie współgra z narracją Megan. Całości dopełnia surrealistyczny, miłosny, smutny Repetition, misternie utkany z syntezatorowych brzmień. Emocjonalna geografia Another Eternity jest bardziej zróżnicowana niż kiedykolwiek wcześniej.
Choć teraz pr....... więcej