Hinterland to drugi pełnowymiarowy album Julie Campbell, szerzej znanej jako LoneLady. Hinterland (co po niemiecku oznacza „głąb kraju”), przywołuje skojarzenia z obrzeżami Manchesteru, a bezludne krajobrazy obsesyjnie towarzyszą całej płycie, na której Campbell po raz kolejny pokazuje swoją fascynację postindustrialnym, zrujnowanym krajobrazem.
Sercem płyty są nieskomplikowane rytmy automatu perkusyjnego i syntetyczne instrumenty perkusyjne, które przywodzą na myśl muzykę minimal wave, a także wczesne techno i dance. Na tle tego wszystkiego słychać skomplikowane, zmienne i napędzające partie jej gitary. Przy dłuższych piosenkach wykazuje inwencję podsuwając wiele zwrotów akcji, dzięki czemu płyta znacznie poszerza surową paletę dźwięków poprzedniego albumu – płyty Nerve Up z 2010 roku – wkraczając na kolorowe terytoria muzyczne, również nasączone elementami muzyki funk. Ta płyta jest ukierunkowana w stronę Parliament/Funkadelic, Stevie'go Wondera, Rufusa, Prince'a, Arthura Russella i innych – przyznaje Campbell. To spotkanie funku i mnie, dziewczyny z Audenshaw pod Manchesterem jest dziwne, ale jednak prawdziwe. Wszystko jednak podparte zostało post-punkową wrażliwością, która – jak mówi Campbell – wynika z północno-angielskiej psychiki w kolorze cementu.
Cały materiał na płytę Campbell zarejestrowała w swoim domowym studiu Concrete Retreat. Sama zagrała na gitarze, klawiszach, wiolonczeli, sama zaprogramowała automaty perkusyjne i oczywiście sama zaśpiewała. Następnie udała się do industrialnego regionu Michigan, by tam dokończyć produkcję z Billem Skibbe (Austra, The Kills, The Dead Weather) w Keyclub Recording Co. To właśnie wtedy mogła skorzystać z kolekcji klasycznych syntezatorów i automatów perkusyjnych, a także nasączyć brzmienie dzięki pochodzącej z lat siedemdziesiątych konsolecie Flickinger, której wcześniej właścicielem był Sly Stone. Uznałam, że to będzie sympatyczne środo....... więcej