muzycy:
Lage Lund: Guitar
Ben Street: Bass
Bill Stewart: Drums
"Wraz z dwoma innymi muzykami nagrywającymi dla holenderskiej oficyny Criss Cross - Mikiem Moreno oraz Adamem Rogersem - jest Lage Lund uznawany za jednego z najlepszych jazzowych gitarzystów współcześnie. Oczywiście tych, dla których post-bop jest orientacyjnym punktem na mapie jazzowej tradycji. Jego poprzednie zdawały się potwierdzać tę opinie, ale nie sprawiły jednak że jest on postrzegany jako wszechstronny muzyk o ukształtowanej muzycznej wizji, posługujący się własnym muzycznym językiem.
Teraz jednak, za sprawą swojej najnowszej płyty - nagranej w trio wraz z basistą Benem Streetem i perkusistą Billem Stewartem ma szansę je zmienić. Co nowego przynosi jego najnowsza produkcja? Repertuar wybrany został podobnie jak na poprzednie albumy - oprócz kilku - dodajmy znakomitych - kompozycji lidera znajdują się tu jazzowe standardy i kilka znakomitych kompozycji muzyków wciąż jeszcze aktywnych na jazzowej scenie (Bobby Hutcherson), albo też zmarłych całkiem niedawno (Kenny Kirkland). Co ważne jednak - wszystkie one układają się w spójną, zwartą i nieprzegadaną całość. Nie znaczy to jednak, że muzycy nie mają przestrzeni by po prostu sobie pograć. I tu dochodzimy do sedna zmiany w muzyce Lunda - wcześniejsze albumy nagrywany były w kwartecie z fortepianem, a całość najczęściej oparta była na dialogu dwóch instrumentów harmonicznych. Teraz, gdy tego nie ma, możemy w końcu zobaczyć kunszt i maestrię Lunda w pełnym świetle. I sprawdza się to znakomicie, niczym Jim Hall w najlepszych latach grania. Znakomity album, po który trzeba sięgnąć koniecznie!"
autor: Józef Paprocki