Muzycy:
Andrew McCormack: piano
Zack Lober: double bass
Colin Stranahan: drums
"Andrew McCormack jako kompozytor i pianista zdaje się być w tej chwili u szczytu sił twórczych. Jako sideman jest siłą napędową wielu różnych projektów Kyle'a Eastwooda, Erica Alexandra, Denys'a Baptiste czy Jean Toussanta. Dla wszystkich nich pisze tez kompozycje i koncertuje z nimi. I znajduje także czas dla autorskich projektów, wśród których nie na ostatnim miejscu jest jego trio. I właśnie na nie słuchacze powinni w najbliższych latach zwrócić baczniejszą uwagę.
Na swoim najnowszym albumie "First Light", chociaż osadzone w stylistyce głównego nurtu jazzu jest bardziej otwarte zarówno tonalnie, jak i harmonicznie niż choćby zespoły skandynawskie. Na swojej najnowszej płycie częściej sięga do doświadczeń Keitha Jarretta czy Brada Mehldau, a i również wpływy McCoy'a Tynera czy Andrew Hilla zdają się być tu obecne. Poza "Pannonicą" Theloniousa Monka nie sięga on po jazzowe standardy i pozostaje przy autorskich kompozycjach. I chociaż wszystkie bez wyjątku mają na pierwszy rzut ucha mocno swingujący, tradycyjny charakter, to jednak czuje się w nich podskórne, drzemiące gdzieś głębiej napięcie, a w improwizacjach zachowuje wspominaną przeze mnie wcześniej otwartość. Nie jest top jednak otwartość rodem z free jazzu - ta ma tutaj zupełnie odmienny, stonowany i mieszczący się w jazzowej konwencji charakter. Ale gdy ma się takich muzyków, pełnych inwencji partnerów, to można sobie pozwolić na takie podejście - bez ryzyka miałkości czy też nudy, ale i bez przekraczania estetycznych granic gatunku.
Świetny album po raz kolejny pokazujący jak wiele piękna i zachwytu można wykreować w tak zdawałoby się wyeksploatowanym składzie jak klasyczne trio, jeśli tylko podejdzie się do niego z energią i radością, odrzucając na chwilę skandynawską melancholię. Bardzo!"
autor: Józef Paprocki
‘…the pianist’s classical precision, unfolding group narratives and swaggering sense of swing kept a full house on its toesR....... więcej