muzycy:
Sinne Eeg: vocal
Thomas Fonnesbek: double bass
"Gdy słuchałem pierwszy raz tego albumu nasunęło mi się pytanie, dlaczego tak niewiele płyt jest nagranych na głos i kontrabas. Bo to bardzo niezwykłe połączenie, w którym zostaje wiele miejsca na improwizację i kreatywność. Nawet, gdy mówimy o klasycznej jazzowej wokalistyce. Starałem się odnaleźć w pamięci takie płyty, ale na dobrą sprawę nikt poza Sheilą Jordan (nagrywała duety ze Stevem Swallowem, Harviem Swartzem i Cameronem Brownem) nie przychodził mi do głowy. No może jeszcze Mina Agossi, ale tam najczęściej dołączała się jeszcze perkusja lub trąbka.
Może dlatego, że taka konfiguracja - by działała - wymaga znakomitego porozumienia oraz wielkiej - technicznej i muzycznej maestrii? Brak instrumentu harmonicznego i nie bardzo szeroki brzmieniowy zakres kontrabasu obnaża bowiem wszelkie mielizny twórcze i techniczne niedoskonałości. Ale za to, gdy zacznie już działać otrzymujemy nagrania naprawdę niezwykłe. I wtedy już nie ma znaczenia czy gramy nowe, własne kompozycje czy też evergreeny - wszystko tu może zabrzmieć świeżo i niezwykle.
Sinne Eeg jest niezwykle cenioną wokalistką w Europie. Od jej debiutu w 2007 żadna właściwie jej płyta nie przeszła - także w Polsce - bez echa wśród krytyków, jak i publiczności. W duecie z Thomasem Fonnesbaekiem pojawia się jednak po raz pierwszy, chociaż na poprzedniej jej płycie "Face The Music", pojawił się on gościnnie i nagrali przy tej okazji coś w duecie. Ale Sinne Eeg jest wokalistką, która ciągle szuka czegoś nowego, ciągle coś popycha ją do przodu. Nic więc dziwnego, że zdobyła się i takie oto, jakże nietypowe, duetowe nagranie.
Ograniczenia w formacie duetu stanowią wyzwanie. Potrzeba odwagi, wirtuozerii i doświadczenia, by wykonać cały koncert lub nagrać całą płytę tylko z towarzyszeniem basu. Sinne Eeg traktuje tutaj instrument w rękach Fonnesbaeka, jako rodzaj silnika - jest nie tylko instrumentem rytmicznym, pulsem tego nagrania, ale też - i tu wokalistka zachowuje się ....... więcej