"Scena muzyki improwizowanej jest bardzo żywa we współczesnej Europie. Jednym z jej centrów jest Francja - aczkolwiek w Polsce wciąż jeszcze tamtejsza scena jest bardzo, bardzo słabo znana. Deux Masisons nie jest jednak projektem czysto francuskim - dwóch tamtejszym muzyków, braci - Théo i Valentin Ceccaldi - wsparło bowiem dwóch Portugalczyków - trębacz Luís Vicente oraz perkusista Marco Franco. Stąd też pochodzi sama nazwa projektu - od dwóch odmiennych ojczyzn, ale i nieco innej muzycznej praktyki w obu tych krajach.
Obaj Francuzi grają na instrumentach smyczkowych - Théo na skrzypcach oraz altówce, Valentin - na wiolonczeli. Obaj także wyszli spod skrzydeł Joelle Léandre, pod której kierunkiem studiowali teorię i praktykę improwizacji, i - jak zapewniają - ona "pokazała im improwizację, jako fascynujący i niezwykły muzyczny proces". W tym nagraniu zresztą wyraźnie słychać to, że wywodzą się z "jej szkoły" - traktują każde dźwiękowe zdarzenie, jako integralną część procesu improwizacji, stąd tez mnóstwo w tym nagraniu porwanych i z pozoru poza muzycznych dźwięków. Sami jednak nie zapominają również, iż wyrastają z bogatej tradycji wykorzystania w jazzie instrumentów smyczkowych - Stéphane Grapelli, Jean-Luc Ponty i Dominique Pifarely, Vincent Courtois, Pascal Contet czy Mederic Collignon - to właśnie ich spadkobiercami są bracia Ceccaldi. Spojrzenie na ich muzykę z tej perspektywy unaocznia, jak bardzo zmieniła się teoria i praktyka muzyczna w jazzie i improwizacji w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Pełne goryczy i smutku brzmienie cechuje natomiast grę portugalskiego trębacza Luís Vicente. Jednak w połączeniu z nadzwyczaj czujnym i kreatywnym muzykiem, jakim jest perkusista Marco Franco daje to nadzwyczaj ciekawy i zaskakujący wynik.
Sama muzyka nie ma jednak charakteru "podwójnego duetu", kwartet nie rozpada się na dwa, odmienne pod względem brzmieniowym i rywalizujące ze sobą duety. Nic z tych rzeczy. Efektem starań całej czwórki ....... więcej