Rockowy dynamit, nieprzewidywalność i autentyzm – tak w skrócie można opisać „Open Space”, debiutancki album The Rookles.
Choć czterech chłopaków z podwarszawskiego Otwocka nie ukrywa fascynacji najlepszymi tradycjami brytyjskiego i amerykańskiego rocka, płyta zaskakuje świeżością i dojrzałością materiału. Wyjątkowo melodyjne kompozycje, chwytliwe riffy i harmonie wokalne tworzą zestaw niespotykany na polskim rynku muzycznym. A wszystko to zagrane z niewymuszonym luzem i naturalnością.
Mieszanka czterech osobowości dała w efekcie płytę wyjątkowo różnorodną. Jest tu miejsce na porywający rock and roll, zmysłowy funk, ale i nastrojową balladę. Radość i zwątpienie, nadzieja i rozczarowanie, wzruszenie i szaleństwo – debiut The Rookles to pełna kontrastów, lecz wyjątkowo spójna całość.
Za charakterystyczne brzmienie 14 utworów odpowiada Piotr „Falko” Rychlec, muzyk zespołu Zakopower, współpracujący również z takimi artystami jak Zbigniew Hołdys, Stanisław Soyka czy Wojciech Waglewski
„Open Space” to przede wszystkim wyraz nieudawanej miłości do muzyki i mocna dawka świeżej, rockowej energii.
„Podczas Offsesji zagrali tak, że troszkę mi pospadały buty i różne rzeczy działy się z moją garderobą. To cztery chodzące ładowarki do baterii.” Piotr Stelmach, dziennikarz Trójki
„Mają młodzieńczą energię i entuzjazm. Są zespoły, które mają kopa, ale jest pewna bariera umiejętności, która jest konieczna. A u nich spotkało się jedno i drugie.” Piotr Metz, dziennikarz Trójki
„Mnie po prostu serce rośnie. Tu nic nie jest udawane. Dużo radości, świetnie zagrane, super zaśpiewane.” Kora