Zornowska drużyna marzeń powraca z nową płytą.
W 2008 roku światło dzienne ujrzała znakomita płyta 'The Dreamers'. Gdzieś pomiędzy nagraniem 'The Gift' a wspomnianej 'The Dreamers' w głowie Zorna zrodził się pomysł powołania do życia swoistego Dream-Teamu, złożonego z jego muzycznych przyjaciół, z którymi krzyżował swoje drogi wielokrotnie. Joey Baron, Trevor Dunn, Marc Ribot, Jamie Saft, Kenny Wollesen i Cyro Baptista, tak wyglądał pierwszy i jak dotąd jedyny skład Dreamersów.
Niezmiennie fundamentem, na którym powstał i działa ten zespół jest zaufanie, jakim obdarzają się wzajemnie członkowie składu.
Tytuł 'Pellucidar' zaczerpnięty został z opowiadania klasyka gatunku fantasy - Edgara Rice'a Burroughsa, tworzącego w pierwszej połowie XX wieku. To on właśnie był twórcą literackiej postaci Tarzana, który z czasem stał się ikoną pop kultury.
Z jednej strony The Dreamers to najmniej radykalna odsłona Zornowskiego oblicza, jako kompozytora, z drugiej ulepiona z tak odległych inspiracji forma muzyczna zdumiewa swoją intensywnością. Mamy tutaj przedziwny melanż jazzu, muzyki filmowej, muzyki świata, minimalizmu, surf rocka i soczystej exotic music. Czy to mało?
Fenomen zapału i mocy twórczych Zorna może przyprawiać o podziw i wpędzać w kompleksy, nie dajmy się jednak zwariować, ten stachanowiec po prostu ma talent, i z radością warto sięgać do jego owoców.
'Pellucidar - A Dreamers Fantabula’ można nazwać ścieżką dźwiękową do udanego życia, która pozwala zachować dobry nastrój nawet dżdżystą jesienią!
ps.
Myślałem, że Tzadik Records nie jest w stanie zaskoczyć mnie już stroną edytorską, wydawanych tam płyt, które częściej przypominają poligraficzne białe kruki niż towary handlowe. Jednak 'Pellucidar - A Dreamers Fantabula’ to kolejny wydawniczy cymes dla kolekcjonerów.
autor: Mateusz Matyjak
Audio, ocena: wykonanie * * * */ nagranie * * * *
Dwa ....... więcej