muzycy:
Andre Fernandes: guitar
Perico Sambeat: alto and soprano saxophone, flute
Alexi Tuomarila: piano
Demian Cabaud: bass
Iago Fernandez: drums
Marcelo Araujo: percussion on 2 and 6
Paulo Gaspar: bass clarinet on 1, 2, 3, 4 and 6
Desiderio Lazaro: tenor saxophone on 2 and 6
Goncalo Marques: trumpet and flugelhorn on 2 and 6
"Płytą "Dream Keeper" portugalski gitarzysta i kompozytor Andre Fernandes nie tyle debiutuje na międzynarodowej scenie jazzowej, ale na pewno wypływa na szersze wody. Ten niezwykle od lat ceniony w ojczyźnie muzyk (pisano już o nim jako o najważniejszym muzyku jazzowym w Portugalii), dotąd nie miał szczęścia do międzynarodowych projektów i kolaboracji. Na albumie tym, zawierającym jego autorskie kompozycje, w końcu ma szansę zaprezentować swoją muzykę i artystyczną wizję światowej publiczności.
Obecny na jazzowej od 2002 roku Fernades postrzegany jest w Portugalii jako strażnik jazzowej tradycji, chociaż jego muzyka wciąż przy tym, jest kreatywna i inspirująca. Najnowsza płyta gitarzysty przynosi właściwie kwintesencję jego muzycznego stylu i estetycznych zainteresowań, z jednej strony odwołując się choćby do dokonań Wesa Montgomery'ego (Fernandes świetnie posługuje się techniką "single note"), z drugiej - śmiało potrafi sięgać do skarbnicy muzyki fusion. Cały czas jednak pozostaje w obrębie jazzowego mainstreamu jakby bardziej interesowała go estetyka i piękno niż jakiekolwiek dźwiękowe eksperymenty. Więcej tu wysmakowanego piękna, jakby w tym artysta poszukiwał sensu swojej artystycznej drogi.
Oczywiście wcale nie oznacza to flirtowania z muzyką popularną czy stricte rockową estetyką znaną z nagrań wielu gwiazd jazzu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Fernandes odsłania w swym graniu wielką paletę barw i kolorów w cudowny sposób wykorzystując kunszt i geniusz swoich scenicznych partnerów. Na szczególną uwagę zasługuje zupełnie mi dotąd nieznany tu saksofonista Perico Sambeat oraz znakomity, znany z nagrań z Tomaszem Stańko fiński pianista Alexi Tuomarilla. Jako lider zespołu, zostawia przestrzeń dla innych, aby to jego muzyka mogła w pełni wybrzmieć
Jeśli więc "Dream Keeper" jest oznaką tego, co ma przyjść, nowego, młodego (już nie tak bardzo) pokolenia, to należy się tego niezmiernie cieszyć. Następne lata dzięk....... więcej