muzycy:
Michael Blake: tenor & soprano saxophone
J.P. Carter: trumpet, electronics
Peggy Lee: cello
Chris Gestrin: piano, microMoog
Ron Samworth: electric guitar, banjo
André Lachance: bass
Dylan van der Schyff: drums, percussion
special guests:
Aram Bajakian: acoustic & electric guitar (only on tracks 1, 6, 7)
Emma Postl: voice (only on tracks 1, 3)
Neelamjit Dhillon: tabla (only on track 7)
W ciągu ostatnich 10 lat, nowojorski saksofonista Michael Blake wracał wielokrotnie do Vancouver, skąd wyemigrował w 1986 roku. Tam powstawały znakomite albumy, nagrane z towarzyszeniem przedstawicieli kanadyjskiej sceny kreatywnego jazzu. "Amor de Cosmos" (2007), z udziałem Chrisa Gestrina, Dylana van der Schyffa i André Lachance'a. "The Grand Scheme of Things" (2012) z jego Variety Hour quartet (Gestrin, van der Schyff i JP Carter).
Jego najnowszy album wydaje się być artystycznie najbardziej ambitnym, z dotąd zrealizowanych projektów, można go porównać chyba tylko z rozmachem "Kingdom of Champa" (1997), na której Michael Blake w doborowym składzie połączył dwa odległe światy muzyczne – dawny (tradycyjnej muzyki wietnamskiej) i współczesny (zakręconego nowojorskiego jazzu).
"Fulfillment" to swoisty hołd oddany ofiarom, jednego z przemilczanych faktów, z XX wiecznej historii Kanady, kiedy to w 1914 roku zawrócony został japoński frachtowiec, na którego pokładzie było kilkuset emigrantów z Indii (głównie Sikhów). Był to efekt działalności, rosnących w siłę kanadyjskich nacjonalistów, głoszących rasistowski postulat "Białego kraju i białej Kolumbii Brytyjskiej".
Michael Blake, saksofonista legendarnej Lounge Lizards Johne’a Luriego, autor chyba najciekawszych, najbardziej subtelnych, kameralistycznych tematów tego kolektywu, skomponował niezwykłą suitę, która w oryginale nosiła tytuł "The Komagata Maru Blues". Będąca uosobieniem tzw. trzeciej drogi we współczesnej muzyce płyta, nie jest skrzyżowaniem odmiennych idiomów - kreatywnego jazzu, muzyki etnicznej i muzyki klasycznej. Te światy pozostają sobą, łączą się one razem, dialogują ze sobą, wyłaniają się z siebie. Przez cały czas utrzymują swoją osobność i specyfikę.
Niebagatelna w tym zasługa doskonałych partnerów, zaproszonych do nagrania płyty, na trąbce i live elktronice usłyszymy J.P. Cartera, Peggy Lee na wiolonczeli, Chris Gestrin na klaw....... więcej