"Szepty Tytanów" - tak swoją najnowszą płytę nazwało słynne Goeyvaerts String Trio prowadzone przez altowiolistę Krisa Matthynssens'a. Złożyły się na nią kompozycje Henryka Góreckiego (Genesis I: Elementi per tre archi op. 19 no.1 z roku 1962) oraz Nikolaia Korndorfa (In Honour of Alfred Schnittke z roku 1986).
Elementi są jedynym w cyklu Genesis utworem przeznaczonym na homogeniczną obsadę trzech instrumentów smyczkowych - skrzypce, altówkę i wiolonczelę. Kompozycje tą - podobnie jak wcześniejsze dzieła Góreckiego - wyznaczyły zasady serialne, ale kompozytor przyznawał, że seria była mu potrzebna raczej jako element formalny, a same zjawiska brzmieniowe, ich kolejność czy dynamikę, regulował poza nią - ufając własnemu słuchowi.
W Elementi Górecki odszedł na dobre od faktury punktualistycznej, stosując w zamian zwarte pasma dźwiękowe. Rezultat brzmieniowy, budowany za pomocą glissand, skrzypień, chrobotów i drgań kolejnych klasterów, poraża intensywnością czy wręcz agresją czystego i niezwykle skoncentrowanego brzmienia trzech instrumentów smyczkowych. Zdaniem Adriana Thomasa Elementi pozostawia na słuchaczu niezatarty ślad, będąc świadectwem sięgnięcia przez kompozytora „do najciemniejszego miejsca, do najgłębszych korzeni swego muzycznego jestestwa” (wg rozmowy z Beatą Bolesławską-Lewandowską, „Ruch Muzyczny” 2011 nr 3).
Odmienny charakter ma kompozycja Korndorfa, ponad dwadzieścia lat młodsza od Elementi. Średniowieczny klimat, minimalizm i awangarda - te trzy rzeczy wyznaczają charakter tej kompozycji. Mimo tak odmiennych punktów odniesienia, jego kompozycja nie brzmi jak eklektyczny zestaw pomysłów i technik połączonych w bezkompromisowy muzyczny język. Ten utwór jest dosyć charakterystyczny dla drugiego okresu jego twórczości (po 1980 roku), kiedy to pojawia się u niego powrót do tonalności w muzyce. Utwór ten skomponował on na cześć Alfreda Schnittke, który wcześniej był jego mentorem (jak i....... więcej