"Ja jestem rockmanem. Typowym rockmanem. To mnie zawsze fascynowało. Jeżeli gram blues, to uważam, że właściwie gram rock z dużą dawką bluesa. Tak rozumiem blues, który mi zaszczepili Green, Mayall, Clapton…" To zwierzenie Tadeusza Nalepy z wywiadu rzeki, którego mi udzielił i który stał się główną częścią mojej książki "Tadeusz Nalepa. Breakout absolutnie". Zwierzenie, jak sądzę, mogące stanowić świetny odautorski komentarz do tego longplaya ze "Złotej kolekcji".
Tadeusz Nalepa (1943-2007), gitarzysta i wokalista, ujawnił swój talent kompozytora piosenek, gdy w drugiej połowie lat 60. prowadził bigbeatowy Blackout. Natomiast będąc szefem zespołu Breakout, powstałego na bazie tamtej grupy i wielokrotnie zmieniającego skład, w następnej dekadzie Nalepa wypracował własny, bluesowo-rockowy styl jako kompozytor i wykonawca. Zapewniło mu to wyjątkową pozycję na polskiej estradzie, pozycję jednego z klasyków rodzimego rocka, a także – zdaniem wielu – "ojca polskiego bluesa" . I zapewniło jeszcze większą popularność od tej z okresu Blackoutu. Od 1982 roku sygnował swoje poczynania po prostu "Tadeusz Nalepa", dobierając sobie różne składy, przez które przewinęło się wielu utalentowanych muzyków. Do tych najdłużej u niego grających należał jego syn, Piotr – też gitarzysta. "Solowy" Nalepa artystycznie kontynuował i wzbogacał swój dorobek z czasów Breakoutu. Najpierw nadal współpracował z Bogdanem Loeblem jako autorem tekstów (tworzył z nim spółkę autorską już od początku Blackoutu), potem spróbował też współpracy z innymi tekściarzami. A co najważniejsze: sam też zaczął pisać teksty utworów, dzięki czemu powstało kilka całkowicie autorskich płyt, poczynając od "Najstarszego zawodu świata".
Repertuar wybrany przez Piotra Nalepę na longplay "Musisz walczyć, musisz wierzyć" to utwory nagrane w latach 1982-2002, reprezentujące większość albumów, jakie opublikował Tadeusz Nalepa pod własnym nazwiskiem.