Hołd dla Butcha Morrisa na nowej płycie Henry'ego Threadgilla.
Dwa fortepiany, dwa saksofony altowe, wiolonczela, tuba i elektryczna perkusja - w takim składzie powstała najnowsza płyta Henry'ego Threadgilla - improwizatora, flecisty, saksofonisty i jednego z kluczowych członków AACM. Płyta wydana została przez macierzyste wydawnictwo Pi Recordings na 72-lecie tego niezwykle kreatywnego muzyka.
- Prawdopodobnie mijaliśmy się ze sobą każdego tygodnia - wspomina Threadgill czas zanim spotkał Lawrence'a D. Butcha Morrisa na scenie. Obu muzyków dzieli metrykalnie 3 lata. Obaj służyli w Wietnamie. Butch był lekarzem w szpitalu w, w który leczyli rany żołnierze z oddziału, w którym służył Threadgill.
Threadgillowi towarzyszy nowy zespół o wdzięcznej nazwie Ensemble Double Up. To pierwszy nowy skład tego leadera od 15 lat. 2 fortepiany (Jason Moran i David Virelles), dwa saksofony altowe (Roman Filiu i Curtis MacDonald), wilonczela (Christopher Hoffman), tuba (Jose Davila) i perkusja (Craig Weinrib).
- Butch Morris bardzo lubił ostrygi - wspomina Jason Moran - Zabrał mnie na nie pewnego razu do Oyster Baru przy Grand Central Station. W pewnej chwili położył lewą rękę na barze i powiedział: tu jest muzyczna kompozycja a tu - dodał kładąc na barze prawą rękę - jest improwizacja. Mnie zaś interesuje co jest po środku. Gdy to powiedział wiedziałem, że muszę na chwilę wstać od stołu bo właśnie otrzymałem ważną lekcję tego czym jest muzyka.
„Old Locks and Irregular Verbs” miało swoją koncertową premierę 2 lata temu, podczas nowojorskiego Winter Jazz Festivalu. Druga odsłona wydarzyła się w Europie - w austriackim Saalfelden. Tak o koncercie na jazzarium.pl pisał Maciej Karłowski:
(. . .) To muzyka bliska Zooid. Bliska, ale jednak inna. Wciąż to jest bardzo złożona - o gęstej rytmice i fakturze. Dalej ta faktura budowana jest z nieustannego splatania wielu głosów, trzymana w ryzach zachw....... więcej