„Próba odtworzenia żydowskiej muzyki granej na wsiach przypominała pracę archeologa, który z kilku skorup odtwarza garnek. Prawdziwym zaskoczeniem były dla mnie żydowskie mazurki i oberki, które grali i tworzyli sławni żydowscy muzycy.
Płyta składa się z dwóch części. Pierwsza to nagrania terenowe muzykantów wiejskich, którzy albo uczyli się muzyki u Żydów i grali na żydowskich weselach, albo podsłuchiwali kapele żydowskie. To: Franciszek Racis, Marian Pełka, Marian Bujak, Bronisław i Stanisław Dudka, kapela Katarzyny Koziny, Jan Rogoliński, kapela Józefa Żaczkiewicza, Józef Kasiak, Antoni Wrzesień, Aleksander Nowakowski, Józef Depo, Stanisław Głaz, Kapela z Maciejowic i śpiewaczka Władysława Dycha.
Druga część to nagrania koncertowe z Muzeum Polin. To wspólne muzykowanie braci Wójcików i kapeli Niwińskich w mazurkach od Simsiów. To polka „Aj waj” grana przez Stanisława Głaza i kapelę Macieja Filipczuka i Ewy Grochowskiej – Boygn trio. W tej części Władysława Dycha przypomniała pieśń weselną w jidysz.
Pozostała część koncertu to utwory młodych muzyków z miasta – tych już wymienionych oraz Kompanii Janusza Prusinowskiego, Ani Brody, kapeli Diabubu, Ewy Grochowskiej. Grali, śpiewali żydowski repertuar, ale nie ten ograny klezmerski, tylko polskich Żydów z małych miasteczek i wsi. Poprosiłem muzyków, żeby zagrali muzykę żydowską, którą fragmentarycznie zapisał Oskar Kolberg, i taką, którą sami znaleźli w czasie badań na wsi albo korzystając z archiwów. Odzew był znakomity. Młode pokolenie postrzega tę muzykę jako kawałek swojej tożsamości”