Utwory 1, 2, 3, 4, 10, nagrano w Studiu Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie.
Realizacja: Dariusz Szwereń
Utwory 5, 6, 7, 8, 9, nagrano w Studiu Polskiego Radia w Łodzi.
Realizacja: Wiesław Grzelak
Muzyka: Tytus De Ville (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 10). Paweł Bulski (9)
Teksty: Tytus De Ville (1, 2, 4, 8), Paweł Bulski (3, 5, 6, 7), Julian Tuwim (10)
Tytus De Ville – voc, gitara elektryczna, akustyczna, syntezator, programowanie
Paweł Bulski – gitara basowa
Michał Robert J – syntezator, programowanie
oraz
Anja Orthodox ......... więcej
Reedycja kultowej w kręgach zimnofalowych kasety magnetofonowej łódzkiego zespołu Pornografia.
Zimne kolory, a jednak kolory...
Starszy i młodszy słuchaczu... Na tej płycie znajduje się muzyka z kultowej już w kręgach zimnofalowych kasety magnetofonowej łódzkiego zespołu Pornografia „1989-1990”. To jedyne jak dotąd wydawnictwo zespołu, prekursorów rocka gotyckiego w tej części Europy, jednej z ważniejszych grup polskiej muzyki alternatywnej końca lat 80. i początku 90. Wydali to na kasecie, ponieważ wtedy, w 1990 winyl przestawał być popularnym nośnikiem a CD jeszcze w naszej strefie geograficznej tak na dobre nie istniało...
W drugiej połowie lat 80' w postindustrialnej już wówczas Łodzi niewiele zjawisk pozwalało na wyjście spoza szarej rzeczywistości wciąż wszechobecnego PRL-u. W muzyce alternatywnej dominował brudny i szorstki punk-rock, lub hardcore-punk, wtapiający się w ponury dość krajobraz zgwałconego przez transformację ustrojową miasta. Co jakiś czas do kin wszedł zachodni film i wtedy do kas ustawiały się kolejki młodych ludzi spragnionych czegoś mniej szarego...
Wtedy właśnie, jeszcze w liceum, razem z kumplami nasłuchaliśmy się The Cure, Sisters Of Mercy, The Mission i założyliśmy kapelę (mniejsza o nazwę) która chciała grać trochę inaczej, mniej surowo, bardziej gotycko, może melodyjnie... Mniejsza o szufladki stylistyczne. Do dyspozycji były Eltrony, czeskie Jolany i tym podobne wynalazki. Ech te marzenia chłopaków...
Załatwiliśmy sobie próby w klubie Medyków Cytryna, poszliśmy na próbę, a tam... Szczęki nam opadły. Na scenie stała kapela brzmiąca i wyglądająca jak zespół, który właśnie gra koncert w londyńskim Marquee. Motoryczny takt wybijany przez kosmicznie brzmiący automat perkusyjny przeszywały dźwięki mroczne, tajemnicze i... kolorowe na tle ziejącej na zewnątrz szarości miasta. Muzycy wyglądali zresztą także jak z trochę innej strefy walutowej. Full goth UK....... więcej