muzycy:
Thomas Kolarczyk - Bass
Slawek Pezda - Saxophone
Otto Hirte - Saxophone
Kuba Gudz - Drums
Viktor Wolf - Clarinet
polish-jazz.blogspot.com:
Kiedy przed laty dodawaliśmy na blogu kategorię przeznaczoną specjalnie dla debiutantów mieliśmy wątpliwości, czy w ogóle będą dla niej wartościowi kandydaci. Obawy te okazały się płonne. Kolejne lata przyniosły prawdziwe tsunami wartościowych debiutów na blogu, wśród których wymienić można nazwiska tej miary co Sebastian Zawadzki, Nikola Kołodziejczyk, Maciej Kądziela, Grzegorz Tarwid, Michał Ciesielski, Franciszek Pospieszalski, Kasia Pietrzko i wielu innych Dzisiaj chcemy odnotować kolejny dojrzały artystycznie debiut, tym razem kontrabasisty Thomasa Kolarczyka.
Urodzony w Niemczech, ale mający polskie korzenie, muzyk należy do kohorty tych naszych młodych artystów, dla których granice państwowe, polityczne, etniczne są podobnie jak te między muzycznymi gatunkami po to, by je przekraczać. Studiuje, pracuje i muzykuje w Berlinie, który w ostatnich latach stał się magnesem dla wielu polskich młodych niespokojnych duchów. Z tego, co przeczytałem w jednym z wywiadów, nie zamyka się wcale w jazzowej wieży z kości słoniowej, lecz aktywnie penetruje bogatą berlińską scenę muzyczną, grając nie tylko w formacjach jazzowych czy też improwizujących, ale też rockowych, folkowych czy nawet tych z pogranicza muzyki klasycznej.
Co najważniejsze, wszystkie te zasymilowane wpływy słychać w muzyce. Może nawet nie tyle w warstwie narracyjnej, bezpośrednio melodyjnej czy rytmicznej, lecz bardziej w złożoności kompozycji, w ich dojrzałym ujęciu, a także w jakości wykonania. Oczywiście sekcja rytmiczna jest bardzo silnym punktem tego zespołu, a tworzy ją współpracujący od wielu lat z Thomasem perkusista Kuba Gudz. Pamiętam ich z wydanej w 2012 roku płyty "Tone Raw", którą recenzował Adam Baruch, już wtedy przepowiadający tym muzykom dużą przyszłość.
Siłą rzeczy jednak o obliczu tego zespołu stanowią instrumenty dęte: Sławek Pezda na saksofonie tenorowym, Otto Hirte na saksofonie altowym i Viktor Wolf na klar....... więcej