muzycy:
Łukasz Borowicki: acoustic & electric guitars
Mads la Cour: flugelhorn
Bartłomiej Wawryniuk: alto saxophone
Soren Gemmer: piano
Mariusz Praśniewski: double bass
Anders Mogensen: drums
Gitarzysta Łukasz Borowicki prezentuje album "Morbidezza of Decadence". Płyta ukazuje się w oficynie wydawniczej Multikulti Project 24 września 2018 roku.
W połowie polski, w połowie duński sekstet prezentuje odważną, otwartą na inne gatunki muzyczne formę, poddaną wielkiej dyscyplinie instrumentalnej. Album wypełniają wyłącznie kompozycje lidera, pieczołowicie zarejestrowane w kwietniu 2017 roku w duńskim Odense.
Łukasz Borowicki, napędzany interdyscyplinarną energią, to muzyk kompletny, zarówno jako oryginalny kompozytor, jak i wytrawny gitarzysta. Jak sam mówi w wywiadach (...) moja muzyka wychodzi poza kanon jazzowego grania, z jednej strony czerpię inspirację z dorobku współczesnej i XX-wiecznej kameralistyki, z drugiej – z surowości i bezkompromisowości muzyki rockowej (...).
Prowadzi cztery formacje, Łukasz Borowicki Trio, Łukasz Borowicki Quartet, Lynchpin (tutaj występuje wyłącznie jako kompozytor na siedmio-osobowy skład instrumentalny - flute, clarinet/bass clarinet, violin, cello, piano, vibraphone, percussions/glockenspiel) i Łukasz Borowicki Sextet. Współpracował jako kompozytor z malarzem Markiem Niemirskim, pisząc muzykę ilustrującą cykl jego obrazów „Fingerprints”, które były wystawiane wraz z jego muzyką, między innymi w Berlinie i w słynnej Saatchi Gallery w Londynie.
. . . Jeżeli muzyka cokolwiek wyraża, to są to emocje i ja wierzę, że muzyka potrafi odsłaniać naturę emocji z dokładnością i wiernością, jakiej język nigdy nie osiągnie. Moim zamysłem na ten album było uchwycenie pewnego nastroju in abstracto, uchwycenie jego struktury dynamicznej, wgląd w jego przebieg – odzwierciedlenie, za pomocą dostępnych środków muzycznych, jego morfologii.
Z drugiej strony zależało mi, aby muzyka ta pozostawiała otwarte pole do interpretacji oraz indywidualnej ekspresji każdego z muzyków, aby była płaszczyzną swobodnego dialogu muzycznego. Zależało mi również na tym, że....... więcej