Sinne Eeg jest niezwykle cenioną wokalistką w Europie. Od jej debiutu w 2007 żadna właściwie jej płyta nie przeszła - także w Polsce - bez echa wśród krytyków, jak i publiczności. Kilkukrotnie otrzymywała tytuł najlepszej jazzowej wokalistki w Danii, a jej płyty wygrywały w podsumowaniach roku. Tak jest i tym razem, jej najnowszy album trafił do 10 najlepszych jazzowych albumów 2017 roku w Danii.
"Dreams" to dziewiąta autorska płyta Sinne Eeg, i trudno nie skorzystać z okazji, jaką daje tytuł płyty, aby nie wejść w jej świat marzeń.
Po pierwsze marzycielski skład, zasłuchany w Keitha Jarretta i Billa Evansa Jacob Christoffersen na fortepianie, wieloletni jej współpracownik, za perkusją Joey Baron, ulubiony pałker Johna Zorna, poza jazzem gra też z Laurie Anderson, Vinicusem Cantuarią, Davidem Bowiem, Patricią Barber, Philipem Glassem i The Los Angeles Philharmonic, dla wielu najlepszy obecnie jazzowy perkusista.
Na kontrabasie Scott Colley, jeden z najwyżej cenionych współcześnie basistów, współpracownik takich gigantów jak Herbie Hancock, Jim Hall, Andrew Hill, Michael Brecker, Chris Potter, Pat Metheny, Carmen McRae.
Skład uzupełnia doskonale w Polsce znany amerykański gitarzysta Larry Koonse, nagrywał z Darkiem Oleszkiewiczem i Agą Zaryan.
Po drugie koncepcja zespołu, nasycona treścią po same brzegi. Kameralny skład, podążający za pomysłem wokalistki, a jest nim ascetyczna muzyka zbudowana z harmonijnych, z namaszczeniem rozgrywanych akordach, opartych na nastrojowych dialogach między fortepianem i gitarą, ożywianych soczystym tembrem kontrabasu i adekwatną pracą Joey'a Barona.
Po trzecie olśniewający umiarem kunszt wokalny Eeg, nie trzeba już nikogo przekonywać, że mamy oto do czynienia z prawdziwie wyjątkową jazzową wokalistką, która juz od duetowej płycie z Thomasem Fonnesbaekiem „Eeg-Fonnesbek” zaliczana jest do ścisłego grona dam współczesnego jazzu.
Dziewiąty album ....... więcej |