muzycy:
Jonathan Finlayson – trumpet
Steve Lehman – alto saxophone
Brian Settles – tenor saxophone and flute
Matt Mitchell – piano
John Hebert – bass
Craig Weinrib - drums
Steve Coleman, patron muzycznych poczynań młodego trębacza, wypowiada się o nim w samych superlatywach. Zaprosił go do swojego zespołu, gdy Finlayson nie miał jeszcze 18 lat. To było, jak sam mówi najważniejsze życiowe doświadczenie, to właśnie w zespole Colemana okrzepł i doświadczał muzyki bezprzymiotnikowej, nie chodzi tu nawet o harmonię, improwizację i teorię kompozycji, ale głównie o filozofię muzyki i otwartość na nowe formy ekspresji.
Wypadkowa współpracy z artystami awangardowymi (Steve Lehman, Mary Halvorson), jak też osobistych fascynacji muzyką zachodnioafrykańską, w szczególności jej improwizowaną odsłoną dają w efekcie podwaliny pod oryginalny język amerykańskiego trębacza. Fundamentem jego kompozycji są rytmy afrykańskie, z których niczym ogromne drzewa wyrastają precyzyjnie skonstruowane improwizacje. Kompozycje te, oparte głównie na warstwie metro-rytmicznej, tworzą muzykę bardzo rześką i dynamiczną, z mocną ekspozycją waloru improwizacyjnego członków zespołu, a są to większości mocni zawodnicy!
Muzyk od początku swojej kariery związany jest z nowojorską oficyną Pi Recordings. Pierwsza płyta "Moment and the Message" ukazała się w roku 2016 (Pi Recordings), druga "Moving Still" (Pi Recordings). Teraz otrzymujemy najnowszy album "3 Times Round", także w barwach Pi Recordings.
jazzarium.pl:
Posługując się stosowaną gdzieniegdzie w pismach branżowych nomenklaturą, zgodnie z którą przez pierwsze pół życia muzyk jazzowy jest nadzieją gatunku, potem zaś z automatu staje się weteranem, bazującego w Nowym Jorku Jonathana Finlaysona powinno się dziś określać mianem wschodzącej gwiazdy tamtejszej trąb....... więcej