muzycy:
Mars Williams: Saxophones, Toys
Josh Berman: Cornet
Thomas Berghammer: Trumpet on tracks: 2, 5
Jim Baker: Piano, Arp Synth, Viola
Jeb Bishop: Trombone on track 1Kent Kessler: Bass
Brian Sandstrom: Bass, Guitar, Trumpet
Hermann Stangassinger: Bass on tracks: 2, 5
Fred Lonberg-Holm: Cello
Steve Hunt: Drums, Percussion on Track 3
Didi Kern: Drums, Percussion on tracks: 2, 5
Featuring Witches & Devils
jazzarium.pl:
Albert Ayler i świąteczne piosenki. Wydawałoby się, że nie powinno się umieszczać tych dwóch muzycznych przestrzeni w jednym zdaniu, a tymczasem otrzymaliśmy właśnie drugi już płytowy volumen Albert Ayler Xmas, na której to płycie te dwa światy zderzają się tworząc mieszankę zgoła wybuchową. Ale jeśli swoje wersje świątecznych hitów mają fani każdego zapewne gatunku muzycznego, dlaczego by christmasowej płyty nie mieli też dostać fani free-jazzu?
Liderem muzycznym tegoż karkołomnego pomysłu jest chicagowski saksofonista Mars Williams. Towarzyszą mu muzycy, fanom free-jazzowej sceny dobrze znani, m.in Fred Lonberg-Holm, Jeb Bishop, Kent Kessler czy Jim Baker.
Okazuje się, że jezyk Aylerowskich kompozycji jest doskonałym pryzmatem interpretacji świątecznych melodii. Williams z ekipą (dzięki Bogu!) nie dorabiają Aylerowi radosnych dzwoneczków. Wydobywają z tradycyjnych melodii światecznych elementy tak bliskie Aylerowskiej estetyce – marszowość, hymniczność, prostota, surowość a także ludyczny charakter melodii. “O Tannenbaum”, “12 Days Of Christmas” czy “Carol Of The Drum” współbrzmią tutaj z free-jazzowymi klasykami “Bells” czy “Spirits”. Co ważne, wszystkie te melodie pozostają bardzo czytelne i rozpoznawalne, jednoczesne nabierając cech zupełnie zaskakujących.
Myślę, że każdy sympatyk free-jazzowej ekspresji znajdzie w tym wydawnictwie dużo radości. Albert Ayler Xmas 2 to wyśmienita odtrutka na całą komercyjną papkę wylewająca się zewsząd w okresie świątecznym. Płyta świąteczna, ale bardzo na przekór. Można przy niej pakować prezenty. Można lepić pierogi. Można też na chwilę usiąśc wygodnie w fotelu i zapomnieć o całym świątecznym szaleństwie.
Wszystkich, którym duch muzyki Alberta Aylera jest bliski, muzyka proponowana przez Marsa Williamsa powinna zapewnić zdecydowanie świąteczny nastrój. Ja będę do niej wracać tak sam....... więcej