Info dystrybutora:
Trzy dziewczyny, w tym dwie śpiewające, Kate Jackson i gitarzystka Emma Chaplin (trzecią jest basistka Reenie Daleney), oraz dwóch facetów, gitarzysta Dorian Cox i perkusista Screech Louder tworzą jeden z ciekawszych zespołów wywodzących się z długiej, sięgającej czasów nowej fali lat 80. tradycji muzycznej Sheffield, do której wpisać można tak Human League, jak i Pulp. Debiutancki album The Long Blondes, „Someone To Drive You Home”, łączący ciekawie rock i muzykę taneczną, to coś, co powinno przyprawić o rumieniec wstydu przereklamowanych nowojorskich tandeciarzy Scissor Sisters.
Na początku 2006 roku The Long Blondes otrzymali nagrodę „NME”, Philip Hall Radar Award (wcześniej przyznaną Franz Ferdinand i Kaiser Chiefs), i otrzymali status Najlepszego Zespołu Bez Kontraktu W Kraju. Jednak w kwietniu już kontrakt był, i to podpisany z renomowaną wytwórnią Rough Trade, która wcześniej wylansowała The Smiths, The Strokes, British Sea Power i The Libertines. Na pierwszej płycie grupy znalazły się dwa wcześniejsze, znakomite single „Giddy Stratospheres” i „Separated By Motorways”, które stały się sensacją w brytyjskich klubach, oraz najnowszy – „Weekend Without Make Up” doskonale ukazujący ambicje The Long Blodes, by łączyć melodyczną chwytliwość Abby i ich krajanów, Human League z okresu „Rio” z nowofalowym, gitarowym brzmieniem i rockową estetyką przywodzącą na myśl Blondie, Patti Smith czy The Slits i cały legion wykonawców z lat 80., określany mianem Europopowych. „Someone To Drive You Home” to idealny album z energiczną, opatrzoną ciekawymi, literackimi tekstami muzyką – który zadowoli w równym stopniu bywalców klubów, jak i fanów rocka. To jedna z najmilszych niespodzianek muzycznych ostatnich miesięcy.