Bing & Ruth, ciągle rozwijający się projekt kierowany przez nowojorskiego kompozytora Davida Moore'a, wydał nowy album zatytułowany „Species”, który przynosi 7 utworów i 49-minut muzyki.
Podczas gdy z wierzchu „Species” jest eksploracją dźwiękowych możliwości organów Farfisa, wspomaganych jedynie przez klarnet i kontrabas, w rzeczywistości jest ukłonem w stronę ludzkości i pokory - oddaniem boskiej intuicji, którą wszyscy jesteśmy obdarzeni oraz pokory wymaganej od nas, aby ją dostrzec.
Oto co na temat albumu „Species” mówi David Moore:
W roku, który spędziłem na pisaniu piosenek, które stały się „Species”, zakochałem się w pustyni. Jednocześnie głęboko zakochałem się w bieganiu - trans jednej stopy przed drugą odzwierciedla niekończący się, suchy, pustynny krajobraz. Po zastanowieniu się przypuszczam, że to, do czego zmierzałem, było sposobem na to, by poczuć się małym - sposobem na głęboką pokorę. Zawsze tworzyłem muzykę w poszukiwaniu jakiegoś wewnętrznego spokoju, ale już nie dbałem tak bardzo o pociechę. Wydawało mi się, że zmęczyło mnie patrzenie do wewnątrz.
Spędziłem dużo czasu poza domem w Nowym Jorku, pracując w domku w Point Dume, w niewielkiej odległości na zachód od Oceanu Spokojnego i rozsądnej drogi na wschód na pustynię. Znalazłem się w miejscach na tyle nieznanych, że z łatwością mogłem stracić poczucie kierunku, wielkości, a przede wszystkim poczucie czasu. Muzyka, którą tworzyłem, stała się swego rodzaju odbiciem tych intencjonalnych oderwań - i miejscem, w którym odzwierciedla się uczucie transu.
Zacząłem myśleć o „Species” jako pewnego rodzaju albumie gospel - o jakimś nabożeństwie, chociaż wcale tak się nie zaczęło. Nie zaczęło się od jakiejś wielkiej wizji do zrealizowania. Zacząłem od próby zrozumienia dlaczego jedyne, co chciałem zrobić, to g....... więcej