"W zasadzie wszystkie piosenki, które naprawdę kocham, to popowe kawałki, które ściskają za gardło" - mówi Snaith na temat albumu. "Nadal nie mogę słuchać 'This Will Be Our Year' The Zombies, bo zamienia mnie to w wielką beksę. Ale chodzi o to, żeby spróbować odtworzyć to uczucie. Muzyka albo ma taki efekt, albo jest gównem, które uznałem za bzdurę w ciągu ostatniego roku. Więc nie chciałem żadnych bzdur na tym albumie. Okazało się, że to było niewiarygodnie trudne", śmieje się, "ale chciałem, żeby każdy utwór i każda część każdego utworu zbliżyła się do tej emocjonalnej przepaści tak bardzo, jak to tylko możliwe".