muzycy:
Ray Anderson - Trombone
Steven Bernstein - Trumpet, Slide Trumpet
José Davila - sousaphone
Tommy Campbell - Drums, Squeeze Toys
Magia to jeden z najczęściej nadużywanych terminów opisujących muzykę. Rzadko mamy okazję słyszeć coś naprawdę magicznego. Amerykański jazzman Ray Anderson wielokrotnie udowadniał, że zasługuje na to określenie. Jego magiczną różdżką jest puzon, na którym gra od 8 roku życia. Po mistrzowsku przełamuje granice między magią a rzeczywistością, duchowością a fizycznością, tradycją a awangardą. Należy do grona magicznych instrumentalistów, jak Louis Armstrong czy Lester Bowie.
Dorastając w Chicago, od wczesnej młodości zafascynowany był dixielandowym repertuarem, potem – w szkolnej orkiestrze - spotkał innego puzonistę, George’a Lewisa, pod którego urokiem gry i osobowości pozostawał przez długie lata. Swoją muzyczną karierę Anderson rozpoczął z Anthonym Braxtonem w latach 70. Następnie przyszły angaże do zespołów Charlesa Mingusa, Barry'ego Altschula i Charliego Hadena. W Slickaphonics połączył awangardowe brzmienie Nowego Jorku z atomowym funkiem, a w BassDrumBone (z Markiem Heliasem i Gerry'm Hemingway'em w składzie) pokazał, że surowość formalna i subtelny humor nie muszą być w konflikcie.
Pocket Brass Band to miniaturowa orkiestra dęta. Wspomnienie magii nowoorleańskich orkiestr marszowych, okultystycznych rytuałów, wszystko zostaje tutaj ożywione. Zasadniczo mamy do czynienia z free jazzem, jednak Ray Anderson, jako rasowy awangardowy tradycjonalista wprowadza do idiomu grupy sporo pierwiastków jazzu nowoorleańskiego, bluesa, muzyki afrykańskiej, rock and rolla, wodewilu czy jakiegokolwiek innego gatunku, którym akurat zespół postanowi ubarwić swoją muzykę.
Oprócz lidera w zespole spotykamy Stevena Bernsteina, który współpracował zarówno z Samem Riversem czy Arethą Franklin, ale także ze Stingiem, Courtney Love, Lou Reedem i U2. Bernstein gra tutaj na trąbce typu slide zwanej także puzonem sopranowym. Na tubie i sousaphone usłyszymy José Davile’a, mającego za sobą współpracę z Ray'em Charlesem, Henry'm Threadgi....... więcej