muzycy:
Tetsu Saitoh - double bass
Frederic Blondy - grand piano
Michel Doneda - soprano and sopranino saxophones
Hyokichi Onari - cover painting
Doneda, Blondy i być może ten najważniejszy – Saitoh! Niespełna 39 minut muzyki, która na pewno zagości na naszym rocznym podsumowaniu płyt wybitnych a.d. 2021! Here we go!
Ceremonia otwarcia spoczywa na barkach masywnego kontrabasu, który od startu buduje jakby dwie narracje. Z jednej strony ryje bruzdy w ziemi smyczkowym dronem, z drugiej rysuje zmysłowe, lekkie, zadziorne frazy arco. Czy muzyk gra tu dwoma smyczkami, czy ma trzecią rękę, niech pozostanie tajemnicą tych, którzy widzieli ową rejestrację w pieleszach paryskiego studia nagraniowego. Saitoh nie zawłaszcza jednak całej przestrzeni tej definitywnie bardzo swobodnej narracji, pozostawia bowiem miejsce na lekki, frywolny sopran Donedy i mikro ekspozycje Blondy’ego na gołych strunach fortepianu. Narracja płynie wartkim strumieniem - na gryfie kontrabasu (który niepodzielnie rządzi sceną!) ciągłe zmiany sposobu maltretowania strun, saksofon skacze i opada, ale mimo swej pozornej lekkości, wciąż kąsa intrygującymi frazami, piano zaś dobrze się czuje w roli cerbera dramaturgicznego ładu i koherentności parametrów dynamiki improwizacji. Opowieść pulsuje intensywnością, ale bez trudu wpada też w nastrój melancholii, refleksji i egzystencjalnego oddechu.
Tymczasem narracja bez sekundy przerwy przenosi nas do drugiej części płyty. Muzycy na ten czas serwują nam piękną chwilę dramaturgicznego suspensu. Kontrabas piszczy jak kot wysokim arco, drży i szeleści, by po chwili rwać włosy z głowy post-jazzowym pizzicato. Saksofon konsekwentnie charczy i skrzypi, piano zaś wciąż w trybie minimal, duma nad losem steranej ludzkości. Tuż potem następuje krótka faza imitacji saksofonu i smyczka, ale znów z basowym tłem pełnym mrocznych odcieni. Emocje rosną, z każdej strony sceny wieje grozą, a etykieta acoustic industrial wcale nie wydaje się złym określeniem tego momentu opowieści. Zresztą zmiana goni tu zmianę, jak na karuzeli. Nagle kontrabas wchodzi w ostry tryb pizzicato i ciągn....... więcej