"Heartmind" to dziesiąty album Cass McCombs,.
"Heartmind" wydaje się być podróżą pośród różnych melodyjnych uczuć, w jakiś sposób ukształtowanych tak, aby spełnić wszelkie potrzeby konkretnego słuchacza.
Tam, gdzie niektórzy mogą słyszeć czarny humor, inni mogą słyszeć nieustanny ból; gdzie niektórzy mogą usłyszeć zwycięski cynizm, inni mogą usłyszeć wstrząsający nihilizm. Cass przygotował scenę, ale to słuchacz może wybrać bohaterów i złoczyńców, zwycięzców i przegranych. Nie chce zadawać pytań, nie mówiąc już o odpowiedziach.
I o to w pewnym sensie chodzi autorowi - pisać piosenki, które mówią o jego chwili, a potem pozwolić innym zdecydować, jak lub nawet czy one przemawiają do nich. Są to szczere propozycje na absurdalne czasy, zabawne wyznania słabości w okolicznościach, które często wydają się zbyt niespokojne, by pozwolić sobie nawet na skromny śmiech. Na "Heartmind" Cass McCombs wchodzi w fazę dwucyfrowej liczby albumów w swojej karierze, co jest rzadkością dla każdego autora piosenek, rzadkością jest także fakt, że nie wydaje się jeszcze, aby osiadł w jakościowym dźwięku lub wzorcu, śpiewając tę samą myśl dwa razy.
Jak szczerze mówi Cass: "Stworzyłam ten album jako sposób na poradzenie sobie ze stratą kilku bliskich przyjaciół. Ich wspomnienia prowadziły mnie przez cały czas i mam nadzieję, że żyją poprzez muzykę. Dziwnie jest zdać sobie sprawę, że to nie oni są straceni, to ja".
Cass nagrał te piosenki podczas wielu sesji na obu wybrzeżach, w Brooklynie i Burbank, współprodukując z Shahzadem Ismaily, Buddy Rossem i Arielem Rechtshaidem. Miksem płyty zajął się Rob Schnapf, który wyprodukował album Cass "Mangy Love". Wynonna Judd udziela się w harmonii a Cactus Moser na lap steel. Inni współpracownicy to Joe Russo, Kassa Overall, Danielle Haim, The Chapin Sisters, Frank LoCrasto i Nestor Gomez. |