muzycy:
William Parker - Double bass
Charles Gayle - Tenor Saxophone
Hamid Drake - Drums
esensja.pl
Amerykański saksofonista i pianista freejazzowy Charles Gayle, mimo podeszłego już wieku (w tym roku obchodził siedemdziesiąte siódme urodziny), lubi podróżować po świecie. Najczęściej jego eskapady związane są z koncertami, podczas których co rusz towarzyszą mu nowi artyści. Na albumie „Live at Jazzwerkstatt Peitz” u boku Gayle’a pojawiają się dwie inne legendy jazzu improwizowanego: kontrabasista William Parker oraz perkusista Hamid Drake.
Trzeba mieć w sobie wiele samozaparcia, aby – jak Charles Gayle – zbliżając się powoli do osiemdziesiątki, podróżować po świecie nie tyle w celach turystycznych, co zawodowych. Ale też jest to artysta zahartowany przez życie; wystarczy wspomnieć, że po przeprowadzce z rodzinnego Buffalo do Nowego Jorku przez dwadzieścia lat był bezdomny, utrzymywał się z grania na saksofonie – na ulicach miasta i w metrze. Dopiero gdy niemal dobił do pięćdziesiątki, los postanowił się do niego uśmiechnąć – zaproponowano mu nagranie płyty. Tak powstał album „Always Born” (1988), od którego zaczęła się profesjonalna kariera muzyczna Gayle’a. Od tamtej pory czarnoskóry saksofonista i pianista (tak naprawdę trudno byłoby określić, który instrument jest mu bliższy) pozostaje bardzo aktywny na scenie freejazzowej. Stoi na czele sygnowanych własnym nazwiskiem Tria i Kwartetu; na dodatek angażuje się w wiele innych projektów. Często też zmienia artystycznych partnerów, wychodząc z założenia, że nawet będąc tak doświadczonym muzykiem, może się jeszcze czegoś nauczyć od innych.
Gdy w kwietniu 2014 roku przyjechał do naszego kraju, u jego boku na koncertach znaleźli się dwaj artyści z naszego regionu Europy: polski kontrabasista Ksawery Wójciński oraz niemiecki perkusista Klaus Kugel. Jak wypadł ich wspólny występ w klubie Dragon w Poznaniu, można posłuchać na wyśmienitym, wydanym przez warszawską firmę For Tune, albumie „Christ EverlastingR....... więcej