muzycy:
Tony Overwater - Double bass
Atzko Kohashi - Piano
Tak jak literatura na solowe instrumenty jest ostatecznym sprawdzianem dla kompozytorów muzyki klasycznej, a później dla wykonujących ten repertuar, tak formy duetowe spełniają podobną funkcję w jazzie. Skąd ta różnica? Z istoty muzyki jazzowej, której jednym z dwóch fundamentów (obok potencjału improwizacji) jest zdolność interakcji pomiędzy muzykami. Oczywiście zdarzają się muzycy pokroju Keitha Jarretta, który nawet solowo potrafi dialogować, ale to są przypadki odosobnione, liczone na palcach jednej dłoni. To, co jest zapisane w partyturze, np.. Poczucie czasu, tempo, rytm, w muzyce jazzowej "zapisane" jest pomiędzy muzykami i powstaje w czasie rzeczywistym.
Japońską pianistkę Atzko Kohashi poznałem dzięki niezwykłej płycie "Elegy", którą nagrała wraz z urodzoną w Moskwie skrzypaczką Mayą Fridman i holenderskim kontrabasistą i kompozytorem Fransem van der Hoevenem. Płytę wydała w 2017 roku oficyna wydawnicza TRPTK. Kolejną płytą, która trafiła w moje ręce była zakorzeniona w filozofii Zen "Virgo", nagrana w triowej obsadzie: Atzko Kohashi, Angelo Verploegen i Tony Overwater. Poza wspaniałym nagraniem, sesja i późniejsze wspólne koncerty przyniosły jeszcze jeden efekt, przyjaźń, której przyczyną jest artystyczne powinowactwo Atzko Kohashi i Tony'ego Overwatera. W styczniu 2022 roku światło dzienne ujrzał duetowy album "Crescent", doskonały przykład wykorzystania w pełni potencjału partytury, potencjału interakcji i improwizacji. Dałem tej płycie maksymalną ocenę, i mogę tylko powtórzyć, że "Aranżacje zaplecione są w sposób nieoczywisty, wypełnione detalami, które odkrywamy dopiero przy kolejnych przesłuchaniach. Muzycy wydobywają na powierzchnię raczej refleksyjny niż ekspresyjny ładunek kompozycji, dominuje poetycka, rozmarzona aura całości. Z drugiej bogactwo techniki wariacyjnej obu instrumentalistów nie pozwala nam poddać się tej melancholii."
Nowe nagranie, zatytułowane "A Drum Thing" to zestaw 11 utworów, z których większość to....... więcej