Grażyna Auguścik - vocal, backup vocal, hands (6)
Urszula Dudziak - vocal, backup vocal, hands (6)
Andres Jormin - bass all the songs exepte (11), hands (6)
Peter Burman - keyboard (1,3,4,5,6,7,9,10), hands (6)
Terje Sundby - drums all of the songs exept (6,11)
Ulf Bandgren - guitar (1,2,3,5,6,8,9), hands (6)
Wojtek Góral - soprano sax (2,10), tenor sax waa-waa (5), hands (6)
Stefan Pettersson - hands and percusion (6)
Właśnie mija dokładnie 25 lat od kiedy po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć nagrania z płyty „To i hola”. Nasze dwie eksportowe wokalistki postanowiły nagrać „jazz na ludowo” albo „melodie ludowe na jazzowo”. Nasze gwiazdy zaprosiły do współpracy zacne grono skandynawskich oraz polskich muzyków. I tak powstała płyta niezwykła.
Doskonale znany chyba wszystkim repertuar, począwszy od „Prząśniczek”, tytułowego „To i hola” czy „Kukułeczka kuka”, wykonany z niezwykłą klasą, zaaranżowany przez Ulę i Grażynę z pomocą m.in. Bogdana Hołowni czy Andrzeja Jagodzińskiego. Płyta brzmi świeżo i intrygująco, często wręcz zaskakująco. Bo czy biorąc na warsztat nasze ludowe, słowiańskie melodie można się było spodziewać, że jest w nich tyle swingu, że można je wykonać jak rasowe bossa novy albo zagrać w rytmie reggae? Dodatkową atrakcją są dwa utwory Chopina, kończące strony płyty. W międzyczasie ukazało się sporo różnych interpretacji muzyki naszego narodowego kompozytora, ale wersje Grażyny Auguścik i Urszuli Dudziak są niedoścignione i należy żałować, że nie nagrały do tej pory muzyki Chopina w większym wymiarze.
„To i hola” to płyta wybitna, piękna wizytówka naszego polskiego, słowiańskiego folkloru. To płyta, która powinna być w każdym polskim domu.
Po 25 latach nagrania po raz pierwszy są dostępne w streamingu oraz na winylu. Płyta winylowa (180gr) w pięknej okładce wykorzystującej obraz Rafała Olbińskiego ukazała się m.in. w wersji limitowanej (250 sztuk) w kolorze ciemno niebieskim z dodatkową kopertą wewnętrzną z aktualnym zdjęciem artystek.