„Servant Of The Mind” będzie ósmym studyjnym albumem duńskiej kapeli Volbeat. Materiał, który powstawał podczas pandemicznych lockdownów, choć ma nieco bardziej introspekcyjny charakter, wciąż posiada niemałą siłę rażenia i jest równie drapieżny, co poprzednie wydawnictwa.
Nad nową płytą Volbeat pracował w składzie Michael Poulsen (gitary, wokal), Jon Larsen (perkusja), Rob Caggiano (gitary) i Kaspar Boye Larsen (bas). Jak zapewniają muzycy, „Servant Of The Mind” to charakterystyczna dla zespołu mieszanka heavy metalu, psychobilly oraz punk'n'rolla połączona oczywiście z drygiem Poulsena do pisania wciągających historii.
- Napisałem całą płytę w ciągu trzech miesięcy - wspomina Poulsen. - Czułem się dobrze, miałem dobry humor, przebywając w domu i zaangażowaną publiczność we postaci własnej osoby. Znajdziecie tu wiele charakterystycznych dla Volbeat elementów. Jeśli porównacie nowy album z naszą pierwszą płytą, usłyszycie, jak rozwinął się styl zespołu, choć nie zniknęły jego kluczowe elementy.
Wraz z ogłoszeniem premiery „Servant Of The Mind”, grupa Volbeat opublikowała nowy singiel „Shotgun Blues”, który jest swoistą opowieścią o duchach, zainspirowaną osobistymi doświadczeniami Poulsena po przeprowadzce do nowego domu.
- Zawsze, gdy wprowadzasz się do nowego domu, zabierasz ze sobą zmarłych - wyjaśnia frontman. - Dziwne rzeczy zaczęły się dziać, kiedy wprowadziłem się do nowego domu. Rzeczycy nie z tego świata.
Na album trafiły również opublikowane w czerwcu single „Wait A Minute My Girl” i „Dagen Før (feat. Stine Bramsen)”, z których pierwszy stał się dziewiątym w dorobku Volbeat numerem jeden na liście Mainstream Rock notowania Billboardu.