Szósty album Rewizji to płyta specyficzna bo wydana bez żadnej okazji. Tak zwyczajnie. Zespół natrzepał tyle nowych kawałków, że trzeba było z tym coś zrobić bo następne wielkie hity pchają się do kolejki, a czas leci i uroda przemija. Więc póki jest szansa na miłość i uwielbienie tłumów, trzeba z niej korzystać.
Po selekcji wybór padł na 16 kompozycji, które - starym zwyczajem - nikogo nie pozostawią obojętnym na problemy współczesnego świata takie jak: wyzysk, równouprawnienie, brudne naczynia, nietolerancja, polityka, sierść na ubraniu, korporacjonizm, gorzka herbata, przemoc, piwo bez piany, głupota, kawałki Dżemu, ..... a także miłość, która - jak wiadomo - nie zawsze znaczy to samo, zwłaszcza w wykonaniu Rewizji.
Tak czy siak Rewizja machnęła szósty album, na który trafiło 16 nowych kawałków, tym razem tak bardzo energetycznych jak jeszcze nigdy wcześniej. Brudne brzmienie, czystego punk rocka, agresywnego, soczystego, zakorzenionego muzycznie w Oi! i Street Punkowej tradycji, podlanego niekiedy hc/punkowym sosem.
"Dzień dobry Polsko". Pora zapiąć pasy!!!!!
REWIZJA zadebiutowała we wrześniu 2006 roku krążkiem „Mity i legendy” (Jimmy Jazz Records) prezentując się w stylowym, punkowym repertuarze z jednej strony bazującym na brzmieniu polskich grup punk rockowych działających w latach 80-tych ub. wieku, a z drugiej nawiązującym do stylistyki streetpunk.
Dzięki debiutanckiej płycie, obecności na kilku składankach oraz płycie dołączonej do magazynu "Garaż", REWIZJA zaistniała szerzej na scenie zdobywając grono wiernych fanów oczekujących kolejnych nagrań grupy.
Zmiany składu, jakie dokonały się w zespole nie wpłynęły w radykalny sposób na zmianę brzmienia choć następny album zatytułowany "Tonąc w cieniu" wydany w 2010 roku (Jimmy Jazz Records) odsłonił bardziej szorstkie i mocniejsze – zwłaszcza w sferze tekstowej - oblicze grupy.
Zapewne nie wszystkim spodobały się ....... więcej