Debiut grupy perkusisty Lvmen. Połączenie chicagowskiego brzmienia przełomu lat 80/90 z klimatami a la Rye Of Coalition i garażowym punkiem. W nagraniu i miksie pomagał słynny czeski realizator Ondrej Jezek, znany m.in. ze współpracy z takimi postaciami jak: Kip Beelman (UNWOUND, BUILT TO SPILL, SLEATER KINNEY) oraz Jonathan Burnside (MELVINS, HELIOS CREED, CONSOLIDATED).
Arek Marczyński (Antena Krzyku):
Widziałem Anyway na koncercie z Burning Airlines i wtedy nie zrobili na mnie specjalnego wrażenia. Potem przyszedł ich singiel. "Golf Club" lawiruje gdzieś między tym, co niegdyś grywano w DC, a bardziej pokręconymi dźwiękami. Zespół bez żednady przyznaje się do wpływu, jaki wywarły na nich Guzzard, Mudhoney czy Delta 72. Mimo to muzyka Anyway nie jest odtwórcza. To mikstura łącząca w sobie różne smaki gwarantujące danie bardzo smakowite.