skład zespołu:
Larry Herweg
Trevor de Brauw
Laurent Schroeder-Lebec
gościnnie:
Noam Belkind
Greg Norman
Info dystrybutora:
Ażeby dostrzec błyskotliwość i soniczna potęgę formacji Tusk nie trzeba szukać daleko, starczy talent stojący za śmiałą próbą jaką jest The Resisting Dreamer. Tusk zrealizował album który faluje, jest gęsty, ekspresywny i zwarty. Rzecz jasna porównania polecą szybkością i w ilościach większych niż butelki z woda na heavy metalowym festiwalu, niemniej jednak nie powinniśmy rozpatrywać tej muzyki w kategoriach porównawczych, Tuskom szło raczej o skrojenie męsistych kawałów progresywnego, przede wszystkim instrumentalnego metalu, który wije się gdzieś pomiędzy złożonością Mastodona a powłóczystym groovem napędzanych dymem defetystów. Składający się z czterek piosenek krążek dowodzi że przeżyli wielu ze swych nużących rywali, kawałki takie jak The Lewdness and Frenzy of Surrender albo Coaxing The Resisting Dreamer: Cold-Twisted Aisle rozrastają się do formy naprawdę epickiej, obezwładniającej, technicznie pewnej siebie i imponująco ciężkiej.
W zasadzie są dla przedmieść Chicago czym Lightning Bolt lub Arab on Radar dla Providence. Albo inaczej: jest jak Discordance Axis grający covery Yes z Close to the Edge, albo szwabsko wyszkolony Acme maelstrom grany przez fanów This Heat i Don Caballero. I jeszce wokalista który głosi swój liryczny "chaos graniczący z rozpadem" ma niezaprzeczalny dług wdzięczności u Toma Waitsa, choć brzmi bardziej niczym jakaś stłamszony strzyga lub wyrosły na gruzach Darby Crash Band kwartet the Germs. Awangardowy, wyprogowany, podobny w intensywności obrotom śmigła helikoptera psycho-grind, gdzie nietrudno przyuważyć gotowość do eksperymentowania (sitar, gitara bezprogowa, mandolina, wirujące pasaże keyboardu).
Obecni członkowie Tuska udzielaja się równolegle w popularnej formacji Pelican (z Hydra Head Records) a uprzednio zrobili swoje w Hinckley, Disembodied i Long Live Nothing.