Skład:
Mookie Singerman - wokale, instrumenty klawiszowe
Michael Sochynsky - programowanie, instrumenty klawiszowe
Hamilton Jordan - automat perkusyjny, programowanie, gitary
Nazywani przez wielu prekursorami cybergrindu GENGHIS TRON udowodnili wszystkim niedowiarkom, że można tworzyć najbardziej odjechany metal, jaki jesteście sobie w stanie wyobrazić bez odwracania krzyży, palenia kościołów i walenia blastów na podwójnej stopie - co więcej - udowodnili, że do tworzenia metalu nie trzeba mieć nawet perkusisty w składzie. Instrumentarium tego enigmatycznego tria z Poughkeepsie składa się bowiem z gitary, pary syntezatorów oraz dwóch laptopów, na których muzycy programują IDMowe bity rodem z kultowych wytwórni pokroju Warp czy Rephlex. Swoją drugą płytą, będącą zarazem debiutem w znanym i wychwalanym Relapse Records bez sekundy zająknięcia wyznaczyli standardy, które będą w ciężkiej muzyce obowiązywać za kilkanaście lat - masywne i przytłaczające riffy przeplatają się tutaj z szaleńczymi kliknięciami i trzaskami wydawanymi z laptopów, natarczywymi liniami wokalnymi oraz momentami czystego piękna lekkiego niczym fragment puchowej poduszki waszych Babć. Nie może tu także zabraknąć informacji o producencie krążka, którym został Kurt Ballou (Converge, Coliseum, Disfear)! Gdyby Anthony Burgess napisał swoją Mechaniczną Pomarańczę 45 lat później, na półce Alexa DeLarge jego ukochana IX Symfonia Beethovena bez wątpienia zostałaby wymieniona na Board up the House - gdy wysłuchacie tej płyty raz, nie zapomnicie o niej nigdy...
Dla zainteresowanych wizją kooperacji pomiędzy AUTECHRE a DILLINGER ESCAPE PLAN oraz fanów kapel pokroju HELLA, MELT BANANA, THE LOCUST, GIRL TALK.