muzycy:
Anthony Braxton: sopranino, soprano, alto saxophone, contrabass clarinet
Taylor Ho Bynum: cornet, flugelhorn, piccolo trumpet, bass trumpet
Mary Halvorson: electric guitar
Katherine Young: bassoon
multikulti.com:
Trio Anthony'ego Braxtona, znane nam choćby z ubiegłorocznego festiwalu w Victoriaville (obok lidera, Taylor Ho Bynum, trąbki przeróżne i Mary Halvorson, gitara), na tegorocznym, czerwcowym koncercie w Moskwie, wzbogacone zostało o subtelne brzmienie fagotu (za co bezpośrednio odpowiedzialna jest niejaka Katherine Young, niechybnie kolejna utalentowana studentka z Wesleyan).
Kompozycja 367B, zwał jak zwał, trwająca ponad 70 minut (oj, duża musiała być tamtejsza klepsydra) plus trzyminutowe encore. Powiedzieliśmy Moskwa, dodajmy, że rzecz działa się at the DOM (gdziekolwiek to jest), u progu tegoż lata.
Z fagotem dramaturgia tej muzyki chwilami nam ciekawie pęcznieje, wszakże pozostając dla mnie zestawem dźwięków, przy której moje członki radośnie wypoczywają (uroda tej muzyki nie jest może zbyt oczywista, ale uznajmy w tym gronie, że bananowe blondynki nie są też szczytem naszych preferencji estetycznych). Warto w tę muzykę zanurzyć uszy, potem bez stresu, czasami na ułamek sekundy od niej odejść, by ze szczerą radością szybko powrócić, bez uszczerbku dla ciągłości przyczynowo-skutkowej. Nie chcę przez to powiedzieć, że to muzyka dla mniej zaawansowanych Braxtonofili, ale naprawdę nie bójmy się jej. Popłyńmy wraz z nią i nie zadawajmy sobie zbędnych pytań.
Przy okazji kolejny asumpt do niekończącej się opowieści o kwartetach Anthony'ego Braxtona i bezwzględnie najświeższe wydawnictwo z muzyką tegoż Pana (rzecz wszak działa się niecałe pół roku temu).
[Andrzej Nowak]
pełny tekst recenzji dostępny na diapazon.pl