Eteryczny, odwołujący się do poetyki marzenia sennego debiut byłej członkini grupy The Jealous Girls z Nowego Jorku, pod którego produkcją podpisał się Dave Sitek z TV On The Radio.
Podobno trzeba aż 10 lat by z Nikogo stać Sensacją Dnia. Jeśli to prawda, to tymi słowy krótko można podsumować debiut 27-letniej Holly Mirandy, która – po ucieczce z restrykcyjnego, purytańskiego (i anty-rockowego) domu na przedmieściach Detroit – osiadła na Brooklynie i związała się z cenioną indierockową grupą The Jealous Girls. W tym przypadku po raz n-ty sprawdza się zasada, że jakby wpisana w geny Amerykanów, mobilność wychodzi na zdrowie amerykańskiej sztuce, decyduje o jej witalności i dynamice. I muzyka rockowa nie jest tu wyjątkiem. Miranda miała wielkie ambicje, by stać się alt-rockową gwiazdą, w stylu Feist czy Cat Power, i chyba to jej wielkie marzenie się spełniło. Zwróciła na siebie uwagę samego Dave’a Sitka z TV On The Radio (wcześniej producenta m.in. Yeah Yeah Yeahs), który podjął się produkcji jej pierwszego albumu solowego (wraz z inną, nie mniej znaczącą postacią – wokalistką Katriną Ford z związanej z wytwórnią 4AD, , podobnie jak TVOTR, grupy Celebration).
Sitek do współpracy pozyskał nie tylko kolegów z zespołu, ale również sekcję dętą z Antibalas, która aranżacyjnie wzbogaciła muzykę utworów z „The Magician’s Private Library” tak, aby się nie stała kopią nagrań całego zastępu anglo-amerykańskich, postfolkowych „eteryczek”, lecz by zakotwiczona została w bardziej zmysłowej tradycji, no choćby spod znaku Motown. Słychać to raz mocniej, jak w „Sweet Dreams” czy „High Tide” (który to drugi utwór również mógłby się wpisać do tradycji podrasowanego soulem trip-hopu), raz słabiej, gdy jakby wywiedzione z poetyki Cat Power, a może nawet Cocteau Twins czy This Mortal Coil dźwięki wciągają nas bez reszty w klimaty dziecięcych marzeń czy somnambulicznych peregrynacji, podkreślonych....... więcej