THE SUNDAY TIMES: „OBJAWIENIE MUZYKI TANECZNEJ”
WORD: „NAPRAWDĘ OLŚNIEWAJĄCY... SĄ TEŻ NIESAMOWICI NA ŻYWO”.
NME: „KRAFTWERKOWO-ORBOWE HYMNY, KTÓRE ROZPALĄ TŁUMY... PULSUJĄCA AGRESJA PRODIGY... CZAS RUSZYĆ NA PARKIET”.
THE TIMES: „ROBIĄCY ZAWROTNĄ KARIERĘ FACECI Z ULSTER WYSMAŻYLI KAWAŁ GENIALNEGO ELECTRO”
MIXMAG: „NAJCIEKAWSZY NOWY ZESPÓŁ ELEKTRONICZNY NA ZIEMI”
DJ MAG: „MIESZANKA ZAKRĘCONEGO RAVE’U W STYLU KITSUNE Z DANCE’OWĄ KLASYKĄ STADIONÓW, JAKIEJ NIE SŁYSZELIŚMY OD CZASÓW ORBITALA”
POPJUSTICE: “TOTALNIE ZAJ*BISTE”
THE GUARDIAN: „SINGIEL TYGODNIA: WYBORNA MECHANICZNA MUZYKA POP”
THE FLY: „PORYPANA, OBŁĘDNA MUZA”
The Japanese Popstars – Gary Curran, Declan ‘Decky Hedrock’ McLaughlin i Gareth Donoghue – grają razem zaledwie od czterech lat, a już wyrobili sobie imię godne rywalizować z największymi tuzami muzyki klubowej – ich koncerty mają opinię imprez nie do przegapienia, a ich hałaśliwa, porywająca do tańca, energetyczna elektronika zdobywa rzesze fanów. W ciągu dwóch lat od wydania debiutu „We Just Are” nakładem Gung-Ho!, na którym znalazły się potężne, pełne napięcia przeboje klubowe Sample Whore i Delboy’s Revenge, zespół odbył parę dwutygodniowych tras po Stanach, zagrał w Australii, w wielu krajach Europy i oczywiście w Japonii, która przyjęła go z otwartymi ramionami. Nazwa grupy okazała się prorocza.
Ale prawdziwie wielkim krokiem naprzód jest dla zespołu album „Controlling Your Allegiance” – pierwszy owoc kontraktu z EMI. Trio przyznaje, że tutaj postawili sobie poprzeczkę wyżej pod każdym względem, m.in. po raz pierwszy zapraszając do współpracy wokalistów. I to nie pierwszych lepszych muzyków sesyjnych. W utworze „Destroy” usłyszymy charakterystyczny, niesamowi....... więcej