Wplatanie we współczesną muzykę elementów zaczerpniętych z muzyki ludowej ma długą tradycję – także w jazzie. Prawdziwą perełką i znakomitym przykładem twórczego odwołania się do muzycznych korzeni jest najnowsza płyta Szakcsi Lakatos Trio „Na dara!”. Węgierski pianista łączy w swym nagraniu jednak nie tylko jazz z elementami muzyki węgierskiej i cygańskiej ale wplata w swą muzykę także klasyczną tradycję kompozytorską – niemal wprost odwołuje się do Koncertu fortepianowego nr 1 Beli Bartoka. Przy tym próżno na płycie szukać „szwów” jakże różnych fascynacji lidera. Słuchając nagrania jest czymś naturalnym sąsiedztwo tradycyjnych, obrzędowych zaśpiewów, klasycznych fortepianowych pasaży i granych zupełnie „free” improwizacji. Świetnie wypadają nie tylko stali parnerzy lidera (kontrabasista György Orbán i perkusista András Peczek Lakatos ) ale również użyczające swych chropawych nieco głosów Mónika oraz Csaba Rostás. Piękne, nie postrzegane w charakterze ciekawostki, nagranie, które powinno ucieszyć nie tylko otwartych na nowości wrażliwców, ale również miłośników czystości muzycznych gatunków.