Bartek Chaciński (http://polifonia.blog.polityka.pl/):
"(...) supergrupa redefiniująca znaczenie tego terminu, bo składająca się z ledwie dwóch muzyków i to w dodatku niezbyt szeroko znanych. Wierzcie mi jednak – warto. (...)
Ta spleśniała wersja muzyki noise wydaje się bardziej organiczna niż cała postindustrialna reszta gatunku, może dlatego, że powstała w lasach Finlandii. Zresztą wpisuje się w estetykę wytwórni Fonal Records. Psychodelię i folk z fińskiej prowincji. A w dodatku jest świetną średnią z produkcji Es (bardziej ambientowych) i projektów Anderzena (bardziej hałaśliwych i folkowych w charakterze). Brzmieniowo blisko nie tyle do Merzbowa czy Jazkamer, co bardziej Vibracathedral Orchestra i Natural Snow Buildings (to te naleciałości folku) (...)"