Subtelną i wysmakowaną płytę nagrało łódzkie trio w składzie Michał Brzozowski, Tomasz Brajter i Maciej Werk. "Sleepy forest (book music)" brzmi jak niedaleki kuzyn płyt Esbjorn Svensson Trio albo Andrzeja Smolika. Michał Brzozowski, grafik, księgarz, wydawca i poeta, od 2006 roku w ramach wydawnictwa mała litera wydaje audiobooki, które oprócz głosu aktora czytającego tekst literacki zawierają utwory muzyczne. - Dla mnie nie ma sensu wydawanie książki tylko z lektorem. Poprzez obecność muzyki otwiera się nowa przestrzeń dla odbiorcy - mówi Brzozowski. Na płycie "Sleepy forest (book music)" łódzki artysta zebrał 19 utworów pochodzących z różnych "dźwiękowych książek". Na okładce widnieje Karolina Gruszka - aktorka, która czyta wiele audiobooków wydanych przez łódzką oficynę. Wydawać by się mogło, że płyta będzie niespójna, ale całość z nielicznymi wyjątkami układa się w wyciszającą opowieść w stylu Esbjorn Svensson Trio, a inne z filmowymi dziełami Yanna Pierre'a Tiersena czy wspólnymi projektami Leszka Możdżera, Zohara Fresco i Larsa Danielssona. Skojarzenie ze szwedzkim nieistniejącym już jazzowym zespołem jest słuszne tylko do pewnego stopnia. "Szwedzki" jest rdzeń płyty. "Nokturn", "Śmiertelni nieśmiertelni" czy "Momo" wpisują się w podobną stylistykę, ale na prawie 60-minutowej płycie znalazł się choćby "Macintosh" - 40-sekundowa miniatura z hasającym fortepianem. To wyjątek. Większość utworów płynie łagodnie. Leniwe dęciaki i syntetyczne plamy Brajta uzupełniają leśną drzemkę budowaną przez fortepian Brzozowskiego i gitarę Werka. Choć płytę sygnuje trzech muzyków, największy ciężar spoczywał na Brzozowskim, który skomponował większość utworów. - Sam bym jej nie doprowadził do stanu używalności - mówi twórca księgarni mała litera. - Ale niemożliwe jest literalne przeliczenie, co jest czyje. Zachowując wszystkie proporcje, to trochę tak jak Lennon i McCartney wymyślali piosenki, ale płyty podpisywał cały zespół. Choć Brzozowski nie chce, aby zawartość jego płyty....... więcej