"Płyta „Feelings”, sygnowana przez kompozytora i leadera Marka Jakubowicza, jest zbiorem dźwięków raczej odnalezionych niż poszukiwanych.
I tak, rozpoczynające „Travel Memories”, opatrzone świetną frazą-tematem nieaksamitnego kontrabasu, rozpuszcza się niejako w emocjach kolejnych kilku utworów, i to chyba z autorską premedytacją, by powrócić z podobną emfazą w „Blue Rose” i w tytułowym „Feelings”, cudownie opatrzonym wzruszającą partią wokalną. To moment kulminacyjny całej płyty. Partie gitarowe są niepospieszne, trzymające na dystans pokusę wirtuozerii, w swej jednostajności niepokojące i upajające.
Na poły sentymentalne, na poły nostalgiczne obrazy przenoszą słuchacza gdzieś na południe, na nieskonkretyzowany wyraźnymi odniesieniami muzycznymi – zachodnio-południowy kraniec Europy. Tam też zmienia się na chwilę nastrój podmiotu-wędrowca: wyczuwa się pewność w pokonywaniu nieznanych terenów, swoistego rodzaju spryt obserwatora, który uświadomił sobie, jak nazywać odczucia powtarzalności widoków („Behind the Scene”).
Osiągniecie celu podróży nie jest przyozdobione szczęściem odnalezionego, co dobitnie można wyczuć w „Si Ceng Xiang Shi” (déja vu) – niewątpliwie wokalnej perełce zostawionej na przedostatni akord płyty. „Before You Were Born”, zostawione na sam koniec, jest trochę inne, smutne i proste, lecz poprowadzone z wyczuciem partie harfy z przeplotami gitary nie pozwalają zapomnieć dźwięków od razu, cisza nie jest głucha, bo wypełniają ją muśnięcia emocji, uzależnionych od wrażliwości każdego słuchacza z osobna. I niech tak zostanie..." (PF)