Bartek Chaciński (polifonia.blog.polityka.pl):
"(...) Po wierzchu brzmi niczym nowa propozycja formacji Comets On Fire – bardziej hałaśliwej, heavy-rockowej, psychodelicznej grupy tego samego Chasny’ego. (...) Ale w drugim planie słychać wszystkie te ozdobniki i naleciałości dronowo-folkowe, na których oparte jest zwyczajowo Six Organs… I tę wieloplanowość, zbudowaną przede wszystkim na uzupełniających się partiach gitar (...)"