Jeden z najsłynniejszych albumów w historii polskiego rocka, otoczony legendą, ponadczasowy. Wyczekiwana przez fanów reedycja brzmi i wygląda perfekcyjnie.
Dwie płyty analogowe zostały opakowane w lśniącą lakierem podwójną kopertę typu gatefold, a w środku znalazło się miejsce na długi wspominkowy tekst. Ikoniczny front okładki - z jaskrawo zielonym logotypem zaprojektowanym przed Edwarda Lutczyna - prezentuje się oszałamiająco.
A muzyka…
Cóż, o muzyce nie wypada przecież pisać. Przebój na przeboju śpiewanym przez kolejne pokolenia. „Chcemy być sobą”, „Obracam w palcach złoty pieniądz”, „Niewiele ci mogę dać”, „Ale wkoło jest wesoło”, „Nie płacz Ewka”… Piosenki skomponowane przez Zbigniewa Hołdysa do słów Bogdana Olewicza, genialnie zagrane przez młodych wirtuozów rocka, zaśpiewane przez charyzmatycznego Grzegorza Markowskiego, nie straciły nic ze swojej siły i finezji.
Wydany przez Polskie Nagrania w 1981 r. - krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego i w warunkach stałego niedoboru wszystkiego - „Biała płyta” sprzedała się w kilkusettysięcznym nakładzie. Krążki wytłoczono jednak na marnym winylu, okładki wydrukowano na niemal rozpadającym się w rękach papierze. Do czasów współczesnych zachowało się niewiele nadających się do słuchania egzemplarzy z pierwszego wydania. Na szczęście płyta była wielokrotnie wznawiana (nie zawsze legalnie!), a od kilku lat jest dostępna w serwisach streamingowych. Jej najważniejszym walorem są - oczywiście - dźwięki i słowa. Jednak wraz z postępem technicznym, coraz większą dostępnością dobrego sprzętu grającego oraz rosnącymi oczekiwaniami (i nostalgią!) fanów, stało się oczywiste, że pora na edycję wzorcową.
Remasteringu nagrań - zgodnego z duchem specyficznego brzmienia lat 80. - dokonał mistrz konsolety Tadeusz Mieczkowski. Dzięki jego pracy muzyka (bezbłędnie zarejestrowan....... więcej
Świetnie choć po latach, trochę szkoda, że: w ramach bonusów pominięto \'coś dzieje się\' z epki, która promowała LP i \'czytanka dla Janka\' to był też ten czas i również mogła by się zmieścić, wtedy stanowiło by to jak gdyby zamkniętą całość