Po bardzo dobrym, akustycznym koncercie na antenie radia ChilliZET, Marika wraz z częścią muzyków Spokoarmii, zdecydowała się odświeżyć swoje największe przeboje, przearanżować je i - w zupełnie nowej odsłonie - zaprezentować słuchaczom.
"Wszystko zaczęło się od koncertu na radiowej antenie. Specjalnie się nie przygotowywaliśmy. Pomyśleliśmy - zagramy po swojemu, tylko delikatniej. Okazało się, że słuchacze i internauci chcą więcej! Wyrzuciliśmy więc elektroniczne bajery, chórki i ozdobniki, przearanżowaliśmy piosenki z wszystkich trzech Marikowych płyt, zamknęliśmy się w nocy w studiu radiowym ChilliZET i - zagraliśmy pełen koncert. Prosto, surowo, delikatnie. Uśmiechając się do siebie..." - tak o powstawaniu albumu mówi sama wokalistka.
Pewnej kwietniowej nocy, w atmosferze chilloutu, w kameralnym studiu Chilli ZET, Marika pokazała swoje delikatniejsze oblicze. Wspólnie z Patrykiem Kraśniewskim, Jerzym Markuszewskim, Krzysztofem Nowickim i Michałem Przybyłą, wykonała akustyczne, niepowtarzalne i bardzo zmysłowe wersje wybranych utworów, pochodzących z jej dotychczasowych albumów.
Specjalnie opracowane, nowe wersje kompozycji utrzymane w chilloutowym klimacie radia ChilliZET, zabrzmiały wyjątkowo. Takiej Mariki nie znaliście...